1. Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2017 r., sygn. akt I SA/Gl 1622/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odmówił przywrócenia terminu P. sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w K. do wniesienia zażalenia na postanowienie tego Sądu z dnia 20 kwietnia 2017 r. W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji wskazał, że przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie w przypadku, gdy zaprezentowana argumentacja uprawdopodobni brak winy. W ocenie Sądu argumentacja podniesiona we wniosku przez pełnomocnika spółki nie mogła odnieść zamierzonego skutku. Doręczając spółce postanowienie z dnia 6 marca 2017 r. Sąd zawarł w piśmie z dnia 9 marca 2017 r. pouczenie o treści: "na postanowienie przysługuje zażalenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w terminie 7 dni od daty doręczenia postanowienia, za pośrednictwem tut. Sądu (...)". Zdaniem Sądu wynika z niego, że postanowienie wnosi się za pośrednictwem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nie zaś bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Spółka oznaczając zażalenie w petitum wyraźnie wskazała, że adresatem jest Naczelny Sąd Administracyjny "za pośrednictwem" Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, co wskazuje, że prawidłowo zrozumiała pouczenie. W ocenie Sądu nieprawidłowe zaadresowanie koperty i w konsekwencji przesłanie zażalenia bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a nie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, świadczy o niedołożeniu należytej staranności i stanowi błąd, za który spółka, ponosi winę.
Reasumując, zdaniem Sądu wnioskodawca nie uprawdopodobnił, że niezachowanie terminu było wynikiem istnienia przeszkody nie do przezwyciężenia. Dochowując należytej staranności w dbaniu o własne interesy spółka winna sprawdzić, czy koperta, w której wysłano zażalenie została prawidłowo zaadresowana. Tym samym pełnomocnik spółki nie uprawdopodobnił braku winy w niedotrzymaniu terminu do wniesienia zażalenia.
2. Od powyższego rozstrzygnięcia pełnomocnik spółki wywiódł zażalenie, w którym wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
3. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej "p.p.s.a.") Sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona bez swojej winy nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym. Przepis art. 87 § 2 p.p.s.a. stanowi, iż w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym uzależnione jest od spełnienia określonych przesłanek pozytywnych, których istnienie pozwala na przywrócenie terminu, i negatywnych, których istnienie czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym. Warunkiem skuteczności wniosku o przywrócenie uchybionego terminu jest zatem łączne spełnienie przesłanek ustanowionych w przepisach art. 86 i art. 87 p.p.s.a. tj. uprawdopodobnienie przez stronę braku winy w uchybieniu terminu (art. 86 § 1 i art. 87 § 2), spowodowanie przez uchybienie terminu ujemnych skutków dla strony (art. 86 § 2), dochowanie terminu do wniesienia wniosku (art. 87 § 1), dopełnienie uchybionej czynności (art. 87 § 4). Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Dla takiej oceny konieczne jest nie tylko dokonanie analizy okoliczności podnoszonych przez stronę, lecz również całości okoliczności sprawy
Jak wskazano wyżej, pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy strony w uchybieniu terminu. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonaniu czynności procesowej. Jedynie gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Innymi słowy nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania instytucji przywrócenia terminu. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci, tj. niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy. Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, iż mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. Podkreślić należy, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy największym w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji, że w sprawie nie zaistniały okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu było prawidłowe. Rację ma Sąd pierwszej instancji, że spółka nie uprawdopodobniła, iż niezachowanie terminu było wynikiem istnienia przeszkody nie do przezwyciężenia. Za taką przeszkodę nie można uznać wniesienia zażalenia bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego zamiast do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.