drukuj    zapisz    Powrót do listy

6291 Nacjonalizacja przemysłu, Przejęcie mienia, Minister Rozwoju, Pracy i Technologii, Oddalono skargę, I SA/Wa 2756/21 - Wyrok WSA w Warszawie z 2022-06-09, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

I SA/Wa 2756/21 - Wyrok WSA w Warszawie

Data orzeczenia
2022-06-09 orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2021-11-22
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Dariusz Pirogowicz /przewodniczący/
Joanna Skiba
Magdalena Durzyńska /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6291 Nacjonalizacja przemysłu
Hasła tematyczne
Przejęcie mienia
Sygn. powiązane
I OSK 2245/22 - Postanowienie NSA z 2026-06-09
Skarżony organ
Minister Rozwoju, Pracy i Technologii
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2000 nr 98 poz 1071 art. 156 par. 1 pkt 2
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity
Dz.U. 2017 poz 1369 art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Dariusz Pirogowicz, Sędziowie sędzia WSA Magdalena Durzyńska (spr.), sędzia WSA Joanna Skiba, , po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 9 czerwca 2022 r. sprawy ze skargi T.K., K.S., G.G., E.N., S.K., B.M., A.R., B.W., J.K., M.K., M.M., K.S., S.S., E.P. i Z.S. na decyzję Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z dnia [...] sierpnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargę

Uzasadnienie

Działając na podstawie art. 158 § 1 w związku z art. 157 § 1 i 2 kpa w związku z art. 16 ustawy z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu wniosku W. Z., w miejsce której w ramach sukcesji spadkowej wstąpiła G. G. Minister Rozwoju, Pracy i Technologii (dalej jako organ/minister) decyzją z dnia 24 sierpnia 2021 roku, wydaną w sprawie DP- III.025.1.105.2018 nie stwierdził nieważności:

• orzeczenia Nr 6 Ministra Przemysłu Ciężkiego z 2 grudnia 1949 r., wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa, w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn, "[...][...] – [...] i [...] w [...], ul. [...][...]";

• orzeczenia Ministra Przemysłu Maszynowego z 30 czerwca 1952 r., wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa pn. "[....][...] – [...][...] i [...] w [...], ul. [...][...]".

- z wyłączeniem nieruchomości gruntowych położonych w [...], przy ul. [...][...], objętych wykazami hipotecznymi [...] [...][...]: Iwh [...] parcela nr [...], Iwh [...] parcela [...] oraz [...] [...][...]: Iwh [...] parcela nr [...], Iwh [...] parcela nr [...], Iwh [...] parcela nr [...]. Postępowanie toczyło się kolejny raz na skutek uchylenia przez Sąd administracyjny poprzednio zapadłej decyzji odmownej z 28 maja 2014 r. znak: DP-l-461-11-97-PJ/14, L.dz. 1577 utrzymanej w mocy decyzją z 14 lipca 2015 r. znak: DP-ll-461-11-97-MF/15, L.dz. 2003 (vide wyrok WSA z 19 lutego 2016 r., sygn. akt I SA/Wa 1593/15 – dalej jako wyrok WSA i wyrok NSA z 8 czerwca 2018 r. sygn. akt I OSK 1869/16 – dalej jako wyrok NSA).

W uzasadnieniu organ podał, że sprawę nadzorczą w przedmiocie stwierdzenia nieważności ww. orzeczeń nacjonalizujących przedsiębiorstwo pn. "[...][...] – [...][...] i [...] w [...], ul. [...][...]" zainicjowała W. Z. w 1996 r. Przedmiotem kontroli i zarzutów były leżące u podstaw nacjonalizacji ustalenia co do zdolności zatrudnienia w przedsiębiorstwie pn. "[...][...] [...] i [...] w Krakowie, ul. [...][...]" na 5 lutego 1946 r. tj. w dacie wejścia w życie ustawy ustawie z 3 stycznia 1945r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17 ze zm. – dalej jako ustawa).

Organ wskazał na fundamentalną zasadę stabilności ostatecznych decyzji administracyjnych wynikającą z art. 16 § 1 kpa oraz przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji wymienione wart. 156 § 1 kpa stanowiące zamknięty katalog podstaw nieważności. Podał dalej, że przesłanka rażącego naruszenia prawa, o jakiej mowa w art. 156 § 1 pkt 2 kpa, wymaga spełnienia łącznie trzech elementów, tj. oczywistości naruszenia prawa, uwzględnienia charakteru przepisu oraz skutków społeczno-gospodarczych decyzji niemożliwych do zaakceptowania z punktu widzenia obowiązującej zasady praworządności (przywołał wyroki NSA z 13 stycznia 2017 r. sygn. akt II OSK 453/16; z 8 marca 2012 r. sygn. akt I OSK 363/11). Wyjaśnił, że oczywistość naruszenia prawa polega na niebudzącej żadnych wątpliwości sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną oraz że "stwierdzenie nieważności decyzji musi być poprzedzone niewątpliwym ustaleniem, że kwestionowane decyzje naruszają rażąco prawo w stopniu uzasadniającym stwierdzenie ich nieważności". Organ wskazał ponadto, że Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podnosił, że przedmiotem postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej nie jest ponowne merytoryczne rozpoznanie sprawy przez prowadzenie postępowania dowodowego, a przy tym, że dowód w postępowaniu administracyjnym powinien dotyczyć faktu, nie zaś jego interpretacji (przywołał wyrok NSA z 23 listopada 2017 r. sygn. akt I OSK 291/16).

Minister opisał w uzasadnieniu powstanie w 1917 r. przedsiębiorstwa odlewni oraz przedmiot działalności i zmiany właścicielskie a także zmianę dokonaną 11 kwietnia 1935 r. w ww. rejestrze handlowym i następnie 25 marca 1946 r., przywołał hipoteczny zakaz zbywania i umowę sprzedaży na rzecz Z. K. z 30 grudnia 1946 r. Nr Rep. [...], której załącznik stanowiło zestawienie maszyn, znajdujących "się u [...][...], a będących w posiadaniu [...][...] od grudnia 1945 r. Organ wyjaśnił dalej, że [...][...] był udziałowcem zarejestrowanej w dniu 17 grudnia 1945 r. w RHB pod Nr [...] spółki "Warsztaty [...] "[...]" sp. z o.o.", która prowadziła przedsiębiorstwo: wytwarzające maszyny mechaniczne i rolnicze, zajmujące się obróbką mechaniczną metali wszelkiego rodzaju (...). Podał jednak, że stosownie do wymogów obowiązującego do dnia 31 grudnia 1946 r. § 431 austriackiego kodeksu cywilnego, skuteczność zbycia nieruchomości uzależniano od ujawnienia nabywcy w księdze gruntowej (tzw. intabulacji), a więc w braku ujawnienia ww. umów uznał, że umowa sprzedaży z 30 grudnia 1946 r. oraz umowa darowizny udziałów we współwłasności nieruchomości z 25 listopada 1939 r. nie wywołały skutków prawnych, z uwagi na niedochowanie wymogu wpisania Z. K. i G. C. w ww. księgach gruntowych. Z tego powodu organ przyjął, że w dacie wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 5 lutego 1946 r. wyłącznym właścicielem ww. nieruchomości był W. K., co nie zostało zakwestionowane przez orzekające w sprawie sądy administracyjne.

Jak wskazano w uzasadnieniu, zarządzeniem Przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw w [...] z 27 grudnia 1946 r. przedsiębiorstwo "[...][...] – [...][...] i [...], [...] ul. [...][...]" zostało umieszczone w wykazie ósmym przedsiębiorstw przechodzących na własność Państwa, na zasadzie art. 3 ustawy, ogłoszonym w Krakowskim Dzienniku Urzędowym Nr [...] poz. 1 z 1 stycznia 1947 r. Organ opisał wpisanie przedsiębiorstwa na listę, następnie skreślenie go z listy (wskutek interwencji właścicieli), a wreszcie wznowienie postępowania w 1948 r. na wniosek Dyrekcji Przemysłu Miejscowego w [...] skierowany do Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie wskazujący m.in. na brak udziału w postępowaniu przed Wojewódzką Komisją i brak możności podniesienia istotnych dla sprawy okoliczności sprowadzających się do tego, że Zakłady "[...]" i [...][...] stanowiły całość gospodarczą, a zostały "rozparcelowane" na dwie jednostki gospodarcze, celem uniknięcia nacjonalizacji" oraz, że zakłady rodziny [...] stanowiące przed 1945 r. jedno przedsiębiorstwo zatrudniały do roku 1939 ponad 200 pracowników, a do roku 1945 ponad 150 pracowników. W konsekwencji wznowionego postępowania postanowieniem Zespołu Odwoławczego Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie z 4 lipca 1949 r. orzeczono o przedstawieniu Ministrowi Przemysłu Lekkiego wniosku o wydanie orzeczenia o przejęciu na własność Państwa przedmiotowego przedsiębiorstwa. W odwołaniu z 19 lipca 1949 r. od ww. orzeczenia Głównej Komisji (...) pełnomocnik warsztatów mechanicznych "[...] Sp. z o.o." i "[...][...] [...][...]" podkreślił m.in., że wskazane przedsiębiorstwa są oddzielnymi zakładami przemysłowymi, przedsiębiorstwo "[...]" jest odlewnią, zakłady "[...]" zakładem usługowym, a zdolność zatrudnienia dla każdego z nich oddzielnie wynosi 100 pracowników, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 16 grudnia 1946 r.

Finalnie w dniu 2 grudnia 1949 r. Minister Przemysłu Ciężkiego, na podstawie art. 3 ust. 1 i 5, art. 6 ust. 1 ustawy oraz § 65 ust. 1 pkt d i § 71 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 stycznia 1947 r., wydał orzeczenie Nr 6, na mocy którego na własność Państwa przejęto m.in. przedsiębiorstwo "[...][...] – [...][...] i [...], Kraków ul. [...][...]". Orzeczenie to zostało opublikowane w Monitorze Polskim z 5 stycznia 1950 r. Nr [...], poz. 8. Tym samym orzeczeniem przejęto na własność Państwa przedsiębiorstwo "[...] sp. z o.o. - obróbka i montaż maszyn – [...], ul. [...][...]". Objęcie poszczególnych składników majątkowych przejmowanego przedsiębiorstwa przez wyznaczone przedsiębiorstwo państwowe Budowy [...] i Konstrukcji [...] "[...]" w [...], nastąpiło protokołem zdawczo-odbiorczym, sporządzonym 26 czerwca 1950 r., ww. protokół zdawczo-odbiorczy stał się integralną częścią orzeczenia Nr 6 Ministra Przemysłu Ciężkiego z 2 grudnia 1949 r.

W uzasadnieniu wyroku WSA zostało przesądzone, że nie ma podstaw do zakwestionowania prawidłowości postępowania poprzedzającego wydanie orzeczenia nacjonalizacyjnego, stanowisko to podtrzymał NSA w swoim wyroku.

Minister podał, że materialnoprawną podstawę ww. orzeczenia Nr 6 Ministra Przemysłu Ciężkiego z 2 grudnia 1949 r. stanowił art. 3 ust. 1 i 5 ustawy. Jak podał organ, zgodnie z tym przepisem za odszkodowaniem przejmuje Państwo na własność m.in. przedsiębiorstwa przemysłowe nie wymienione pod A, jeżeli zdolne są zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników. Rozporządzenie Rady Ministrów mogło podwyższyć dolną granicę 50-ciu pracowników w przemyśle wyrobów niepowszechnego użytku bądź mało zmechanizowanym, bądź o charakterze pionierskim lub sezonowym. Szczegółową regulacją w tym zakresie było rozporządzenie Rady Ministrów z 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało zmechanizowanych, bądź o charakterze pionierskim i sezonowym (Dz. U. z 1946 r., Nr 2, poz. 7). § 1 tego rozporządzenia - gdy chodzi o odlewnie żelaza - podwyższał do 100 pracowników na jedną zmianę. Na własność Państwa mogły więc być przejęte przedsiębiorstwa odlewni, które w dniu wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r. posiadały zdolność zatrudnienia powyżej 100 pracowników. Wg ministra przez "zdolność zatrudnienia", o której stanowi § 1 lit. A pkt 15 ustawy należy rozumieć "rzeczywistą zdolność zatrudnienia" w danym przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r., przy uwzględnieniu pełnego parku maszynowego, znajdującego się na wyposażeniu tego przedsiębiorstwa w tej dacie, niezależnie od tytułu własności do niego (organ przywołał tu wyroki WSA w Warszawie z 28 sierpnia 2015 r. sygn. akt I SA/Wa 390/15, z 10 czerwca 2016 r. sygn. akt I SA/Wa 366/16 oraz wyroki NSA z 18 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 1090/10, z 18 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 1145/10). W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano dalej, że zgodnie z jednolitym orzecznictwem sądowoadministracyjnym, do pracowników "bezpośrednio produkcyjnych" w rozumieniu ustawy należy zaliczyć również: majstrów, kierowników technicznych, transport międzyoperacyjny, magazynierów i pracowników obsługujących składy, ekipę remontowo-konserwatorską, tj. osoby wprost związane z bezpośrednią produkcją i bez których prawidłowe funkcjonowanie linii produkcyjnej byłoby niemożliwe, a więc również całe zaplecze.

W sprawie jako dowody "pierwotne", uznane za najbardziej wiarygodne wykorzystano m.in. kwestionariusz ankietowy za I i II kwartał 1945 r., sporządzony przez W.K. dla Izby Przemysłowo-Handlowej z 6 sierpnia 1945 r., opinię biegłego S. G. z 18 marca 1949 r., listę przedsiębiorstw oraz odwołujące się do zatrudnienia w okresie wojny sprawozdanie F. U., pismo z 11 stycznia 1949 r. Dyrekcji Przemysłu Miejscowego w [...], protokół posiedzenia Wojewódzkiej Komisji z 13 czerwca 1947 r., orzeczenie M. C. (Kierownika Zakładu [...] Akademii Górniczej w [....]) z 22 stycznia 1947 r., opis techniczny inż. Z. B. oraz opinię inź. J. K. z 3 maja 1949 r., protokół zdawczo-odbiorczy z 1950 r. itd. Finalnie w oparciu o treść art. 153 ppsa organ zobowiązany był do sporządzenia opinii biegłego specjalisty z zakresu branży metalurgicznej i przemysłowej, posiadającego odpowiednią wiedzę na temat uwarunkowań technicznych, technologicznych i organizacyjnych branży metalurgicznej w latach 40. i 50. XX wieku – w celu sformułowania wniosków końcowych w odniesieniu do wskazanych wyżej dowodów.

W dalszej części uzasadnienia organ już szerzej, punkt po punkcie, wskazał jakim materiałem dowodowym dysponował, opisał go, podał daty sporządzenia poszczególnych dokumentów i przytoczył ich treść. Następnie wskazał, że wg opinii, dotyczącej ustalenia rzeczywistej zdolności zatrudnienia, sporządzonej przez powołanego w postępowaniu nadzorczym biegłego, w ww. przedsiębiorstwo pn. [...][...] – [...][...] i [...] w [...] ul. [...][...] - zatrudniało w czerwcu 1945 r. ogółem 103 pracowników, w tym 93 pracowników fizycznych. Jak wskazano przedsiębiorstwo zajmowało się produkcją odlewów o wadze od 0,5 do 500 kg z żeliwa i metali, do maszyn rolniczych, budowlanych, cegielnianych, odlewy kanalizacyjne i kolejowe oraz drobne odlewy handlowe, jak ruszta piecowe, płyty kuchenne oraz wykonywało obróbkę zgróbną odlewów i wykonawstwo prostych części maszyn oraz remonty maszyn rolniczych i cegielnianych, produkcję jednostkową maszyn rolniczych.

W opinii biegły wyszczególnił też maszyny i urządzenia (łącznie 177), które mogły być zainstalowane w tym przedsiębiorstwie, wskazując przy tym procentowy stopień ich zużycia. Na tle powyższego organ przyjął, że [...][...] i [...] w Krakowie należy zaliczyć do przedsiębiorstw małych, mało zmechanizowanych i przestarzałych. Uwzględniając różne procesy produkcji, biegły wskazał jednak, że rzeczywista zdolność zatrudnienia na jedną zmianę, wynosiła 109 pracowników, w tym: 89 pracowników produkcyjnych, 16 pracowników obsługi produkcji i 4 pracowników nadzoru (uzasadnienie zaskarżonej decyzji szczegółowo wyróżnia każdą profesję). W dalszej kolejności, biegły A. L. - stosownie do związania prawnego zawartego w wyroku NSA z 8 czerwca 2018 r. sygn. akt I OSK 1869/16, dokonał oceny dowodów źródłowych znajdujących się w aktach sprawy, odnoszących się do zdolności zatrudnienia w ww. przedsiębiorstwie, wskazując m.in., że w "Sprawozdaniu opracowanym na podstawie ankiet strukturalnych z 1940 r." - przedsiębiorstwo to przedstawione zostało jako przedsiębiorstw średniej wielkości w dobrej kondycji produkcyjnej z perspektywą unowocześnienia zakładu i zwiększenia produkcji - tymczasem stan faktyczny przedsiębiorstwa w oparciu o zgromadzone dokumenty archiwalne był w 1940 r. w gorszym stanie - obrabiarki były przestarzałej konstrukcji, a odlewnia mało zmechanizowana z małą powierzchnią pod produkcję odlewniczą z brakiem możliwości do jej powiększenia. Przedstawione w ww. sprawozdaniu zatrudnienie, które wynosiło wówczas ogółem 105 pracowników, w tym 96 pracowników fizycznych jest zbliżone do zatrudnienia określonego na 109 pracowników na dzień 5 lutego 1946 r. przy produkcji na jednej zmianie. Biegły odniósł się szeroko do każdego dowodu zgromadzonego w aktach sprawy, a jego tezy przytoczył organ w obszernym uzasadnieniu.

W aktach jest też stanowisko biegłego odnośnie do zarzutów formułowanych w toku postępowania pod adresem opinii. Rzeczoznawca, a za nim organ wyjaśnili, że kwestia zdolności zatrudnienia wynika z określonych norm prawnych. Wskazano, że rzeczywista zdolność zatrudnienia w ww. odlewni została ustalona zgodnie ze wskazanymi w pkt 4 opinii postanowieniami wynikającymi z aktów prawnych oraz pisma Przewodniczącego Głównej Komisji w Warszawie skierowanego do Przewodniczących Wojewódzkich Komisji. Pismo to zawierało wytyczne odnośnie stosowania przepisów ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r., w tym właściwy sposób ustalania "zdolności zatrudnienia" przedsiębiorstw, a także konkretyzowało jakich pracowników, w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy należy zaliczyć do działu produkcji, tj. robotników fizycznych i umysłowych.

W rezultacie po analizie opinii i zgromadzonych dowodów organ stwierdził, że ww. przedsiębiorstwo spełniało kryteria warunkujące jego nacjonalizację, określone w ustawie, a zatem istniały przesłanki do jego przejęcia na własność Państwa. Wg organu nie można wobec tego uznać, iż przy wydaniu ww. orzeczeń zostało rażąco naruszone prawo, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa.

W skierowanej do tut. Sądu skardze T. K., K. S.,G. G., E. N., B. M., S. K., A. R., B. W., J. K., M. K., M. M., K. S., S. S., E. P. i Z.S. (dalej jako skarżący) zarzucono organowi :

1) naruszenie prawa procesowego tj.:

a) art. 153 ppsa poprzez jego niezastosowanie i powołanie do sporządzenia opinii wymaganej w sprawie biegłego z zakresu "eksploatacja maszyn i urządzeń oraz instalacje łącznie z automatyką i sterowaniem w przemyśle, maszyny i urządzenia, aparaty oraz instalacje w zakresie wyceny i oceny ich przydatności w przemyśle, ocena ryzyka i szacowanie poniesionych strat", podczas gdy w wyroku NSA wskazano, iż powinien to być biegły specjalista z zakresu branży metalurgicznej i przemysłowej, posiadający odpowiednią wiedzę na temat uwarunkowań technicznych, technologicznych i organizacyjnych branży metalurgicznej w latach 40. i 50. XX w.;

b) 84 § 1 kpa poprzez jego błędną interpretację polegającą na przyjęciu, iż ustalenie okoliczności faktycznych, wymagających wiadomości specjalnych, może odbyć się jedynie z wykorzystaniem opinii jakiegokolwiek biegłego, w sytuacji gdy biegły powinien być specjalistą w dziedzinie, której dotyczą fakty, a także poprzez niepowołanie nowego biegłego w sytuacji, gdy istniał obowiązek przeprowadzenia takiego dowodu (ze względu na wcześniejsze orzeczenia WSA I NSA), a opinia biegłego A. L. nie spełnia kryteriów, aby stanowić podstawę ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie,

c) art. 80 kpa poprzez jego niezastosowanie i przeprowadzenie dowolnej, sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logiki, a nie swobodnej oceny dowodów, a zwłaszcza:

- przyjęcie, iż opinia biegłego A. L. może stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sytuacji, gdy biegły posiada wadliwe kompetencje w stosunku do tego co wskazał NSA, a w związku z tym biegły nie zna procesu produkcji w odlewnictwie i nie potrafi prawidłowo oszacować maksymalnej ilości pracowników, a treść opinii potwierdza brak tej wiedzy,

- niewykorzystanie opinii Prof. dr hab. J. G. oraz Prof. dr hab. A. C. pomimo, że wyczerpująco odnieśli się do zgormadzonych dokumentów oraz twierdzeń podnoszonych przez biegłego A. L.,

- brak oparcia ustaleń faktycznych o zeznania A. R., A. T. i F. D. pomimo, że mogły one służyć do ustalenia stanu maksymalnego zatrudnienia w chwili wydania decyzji nacjonalizacyjnej, a osoby te miały pełną wiedzę o zatrudnieniu, a także o stanie wyposażenia odlewni, który istniał w chwili wydania decyzji nacjonalizacyjnej,

- brak oparcia ustaleń faktycznych o dokumentację zdjęciową oraz dokumenty: pismo z dnia 11.VI. 1947 Ubezpieczalni Społecznej w Krakowie i spisu inwentarza Przedsiębiorstwa W. K. na dzień 10 lutego 1945 roku pomimo, że stanowią one źródło informacji o stanie przedmiotowego zakładu w chwili wydania decyzji nacjonalizacyjnej,

art. 78 § 1 kpa poprzez jego niezastosowanie i pominięcie dowodów z uzupełniającej opinii biegłego w związku z ujawnieniem się nowych dowodów (w tym zdjęć oraz dokumentów), a także pominięcie dowodu z ponownego przesłuchania A. R., F. D. i A. T., (dwaj ostatni pracowali w odlewni w tym okresie i znali hale, a zatem mogli dokonać jej identyfikacji na zdjęciach), a także przesłuchania E. N., B. L., G. G., M. Z., T. K. oraz J. U., w sytuacji gdy przeprowadzenie tych dowodów mogło pomóc ustalić istotne okoliczności faktyczne sprawy,

d) art. 7 kpa poprzez jego niezastosowanie i przeprowadzenie postępowania pod z góry ustaloną tezę oraz pomijanie okoliczności oraz dowodów, które podważałyby ustalenia dokonane przez biegłego A.L.;

e) art. 77 § 1 kpa poprzez jego niezastosowanie i nieprzeprowadzenie wszechstronnej oceny materiały dowodowego i bezkrytyczne oparcie się na opinii biegłego A. L., w sytuacji gdy całościowa ocenia materiału dowodowego prowadziłaby do wniosku, że opinia ta jest niemerytoryczna (ze względu na brak kompetencji biegłego, gdyż powołano biegłego niezgodnie ze wskazaniami NSA Administracyjnego), zawiera błędy co do stanu sprzętu (biegły przypisuje pracowników do niesprawnych i nigdy później nienaprawionych urządzeń), a nadto biegły nie zna procesu produkcji w odlewnictwie, co dyskwalifikuje tę opinię jako podstawę ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, a także poprzez zaniechanie przeprowadzenia istotnych dowodów tj. opinii innego biegłego, a także z dokumentacji fotograficznej oraz osobowych źródeł dowodowych, pomimo że dowody te pozwoliłyby na ustalenie relewantnych okoliczności w sprawie,

f) art. 156 § 1 pkt 2 kpa poprzez jego niezastosowanie i nie stwierdzenie nieważności zaskarżonych orzeczeń pomimo, iż zachodziły ku temu przesłanki,

2) Mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa materialnego tj. art. 3 ust. 1 lit. B ustawy poprzez jego błędną interpretację polegającą na przyjęciu, że pod pojęciem pracowników pracujących przy produkcji należy rozumieć również pracowników magazynu, transportu itp., w sytuacji, gdy norma ta powinna być rozumiana wąsko, a zatem jako pracownicy produkcji powinni być traktowani jedynie pracownicy zajmujący się bezpośrednio procesem produkcji.

Wskazując na powyższe skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie od organu kosztów postępowania.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.

Sąd zważył co następuje:

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

W skardze w kilku sformułowanych zarzutach przede wszystkim zostały zakwestionowane uprawnienia i kwalifikacje biegłego A. L. do sporządzenia opinii w przedmiotowo-istotnym zakresie. Zarzucono, że założenia przyjęte dla opinii, a polegające na ustalaniu stanu zatrudnienia w oparciu o ilość maszyn w przedsiębiorstwie, w którym proces produkcji oparty był na prowadzeniu procesów odlewniczych są całkowicie wadliwe a więc, że opinia w żaden sposób nie odnosi wielkości zatrudnienia do wielkości produkcji (ilości ton wytopów z pieca) lecz mechanicznie przyporządkuje do każdej maszyny pracownika. Zarzucono też bezpodstawność doliczenia przez biegłego przy ustalaniu zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie pracowników niepracujących przy produkcji, czyli pracowników magazynów (3 pracowników), narzędziowni (1), pracowników nadzoru (4), pracowników remontów i konserwacji (9), itd. oraz że opiniowanie zatrudnienia w oparciu o wielkość hali jest karygodnym błędem opinii, bo wielkość hali nie ma nic wspólnego z wielkością produkcji (ilością wytopionego żelaza) do którego obróbki są potrzebni pracownicy.

Sąd nie podziela zarzutów skargi. Nie mają podstaw zarzuty dyskwalifikujące biegłego z uwagi na nazwę jego specjalizacji. Określony w pkt. 1 skargi zarzut naruszenia art. 153 ppsa oparty o ujętą pryncypialnie kwestię nazewnictwa zakresu specjalizacji biegłego, w sytuacji gdy NSA w swoim wyroku ujął ją najbardziej szeroko jak to było możliwe w okolicznościach sprawy – nie znajduje uzasadnienia. NSA zalecił powołanie biegłego specjalisty z zakresu branży metalurgicznej i przemysłowej, posiadającego odpowiednią wiedzę na temat uwarunkowań technicznych, technologicznych i organizacyjnych branży metalurgicznej w latach 40. i 50. XX wieku, natomiast specjalizacja pn.: "eksploatacja maszyn i urządzeń oraz instalacje łącznie z automatyką i sterowaniem w przemyśle, maszyny i urządzenia, aparaty oraz instalacje w zakresie wyceny i oceny ich przydatności w przemyśle, ocena ryzyka i szacowanie poniesionych strat" nie wyklucza zakresu określonego przez NSA. Nie sposób też przyjąć, że istnieje lista biegłych czy choćby jeden biegły o precyzyjnie określonej specjalizacji w sposób ujęty przez NSA. Sami skarżący wywodzą zresztą, że organ nie uwzględnił złożonej przez nich opinii profesorów z zakresu odlewnictwa. Idąc tokiem rozumowania skarżących, opinia ta nie może stanowić dowodu w sprawie – z uwagi na brak przypisania ich specjalności (specjalizacji naukowej) nazewnictwa określonego przez wyrok NSA tj. brak po stronie ww. profesorów profesjonalnej wiedzy "z zakresu branży metalurgicznej i przemysłowej, o odpowiedniej wiedzy na temat uwarunkowań technicznych, technologicznych i organizacyjnych branży metalurgicznej w latach 40. i 50. XX wieku". Odnosząc się przy tym do biegłego L. – to organ jednoznacznie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że zweryfikował jego specjalizację w zakresie określonym przez NSA. Minister powołał się na wykształcenie biegłego, jego doświadczenie od lat 70-tych, ilość sporządzonych ekspertyz i znajomość branży metalurgicznej w latach 40. i 50. XX wieku Skarżący nie zakwestionowali ww. okoliczności, ich zarzuty w tym zakresie są zatem oczywiście chybione.

Sporządzoną w sprawie opinię ww. biegłego organ uznał za rzetelną i wiarygodną, a przy tym sporządzoną na podstawie całokształtu dostępnego materiału dowodowego. W ocenie ministra biegły w przedmiotowej opinii oparł swoje stanowisko na szczegółowych wyliczeniach wynikających z wiedzy specjalistycznej, a sposób dokonania obliczeń uznano za spójny oraz logiczny. Ocena ta wynika w szczególności z precyzyjnego przypisania pracowników niezbędnych do obsługi będących na stanie odlewni określonych maszyn i urządzeń, z uwzględnieniem ciągu technologicznego, czy profilu produkcyjnego znacjonalizowanego przedsiębiorstwa. W ocenie Sądu organ zasadnie uznał, że przyjęcie do ustalenia zdolności produkcyjnej i zatrudnienia ww. przedsiębiorstwa maszyn i urządzeń, jakie znajdowały się na jego stanie w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r. było właściwe. Niezrozumiałe w tym aspekcie są zarzuty skargi co do tego, że jakkolwiek przedsiębiorstwo dysponowało taką ilością maszyn to jednak realnie produkcja była mniejsza – skoro istotą sprawy określoną na podstawie art. 3 ustawy jest zdolność zatrudnienia a nie faktyczne zatrudnienie. Trzeba też podkreślić, że od 1945 r. właściciel przedsiębiorstwa podejmował zdecydowane i oficjalne kroki by nie dopuścić do nacjonalizacji. Podział Odlewni na dwa podmioty gospodarcze (przez sprzedaż części synowi) jest tego ewidentnym przykładem. W ocenie Sądu logiczne zatem było podkreślenie wiarygodności danych z ankiety o stanie firmy z początku 1945 r., a więc kwestionariusza sporządzonego przez właściciela jeszcze przed umieszczeniem przedsiębiorstwa na liście podmiotów przeznaczonych do nacjonalizacji. Chodzi tu o ankietę sporządzoną przez W. K. dla Izby Przemysłowo - Handlowej w Krakowie, w której on sam podał stan zatrudnienia na 103-115 osób. Zresztą w sprawie wykazano, że w ww. czasie realnie w przedsiębiorstwie zatrudnione były 103 osoby na jedną zmianę.

Wszystkie zarzuty skargi są tylko polemiką z oczywistym w ocenie Sądu i dość obszernym materiałem dowodowym. Organ wyjaśnił, że wszelkie dane odnoszące się do powierzchni zabudowy fabryki, zostały ustalone na podstawie zachowanych map ewidencyjnych oraz protokołów zdawczo-odbiorczych z załącznikami sporządzonych odrębnie dla przedsiębiorstw [...][...] – [...][...] i [...] w [...] i "[...]" Sp. z o.o. – [...] i Montaż [...] w [...], które poza precyzyjnym opisem budynków przemysłowych zawierają ponadto wykaz maszyn i urządzeń produkcyjnych.

Sąd uznał zatem za prawidłową ocenę Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii, że sporządzona w sprawie opinia biegłego L. ma charakter szczegółowy, pełny i profesjonalny - oparta została na faktycznie istniejącym stanie przedsiębiorstwa w dniu 5 lutego 1946 r. Trzeba ponownie podkreślić, że wszelkie rozbieżności w dokumentach źródłowych wynikają z inicjatywy właściciela przedsiębiorstwa podejmowanej od 1945 r. Organ bardzo szczegółowo opisał proces wykreślenia ww. przedsiębiorstwa z listy firm przeznaczonych do nacjonalizacji - na skutek działań podjętych w 1945r. przez W. K. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskazuje na sprzedaż części tego przedsiębiorstwa synowi Z. K., który zarejestrował w 1945r. na tym samym terenie inną (opisaną w stanie faktycznym) działalność gospodarczą pn. Warsztaty [...][...] Sp. z o.o. Temu "podziałowi" towarzyszyła sporządzona w tym celu dokumentacja (określająca zdolność zatrudnienia odpowiednio na 41 i 37 osób, podobnie jak inne wytworzone na te potrzeby dokumenty). Dla wyniku tego postępowania istotne jest, że zdolność zatrudnienia spornej odlewni została zweryfikowana następnie we wznowionym w 1948 r. postępowaniu. W ocenie Sądu właśnie proces wznowieniowy, prowadzony szczegółowo i zakończony w 1949 r. a więc na bieżąco w okresie miarodajnym z punktu widzenia przepisów ustawy (rzeczowo opisany przez organ) zweryfikował na bieżąco zdolność zatrudnienia w spornym przedsiębiorstwie, które finalnie zostało znacjonalizowane. Zasadnie zwrócił uwagę minister, że nawet pełnomocnik reprezentujący w tym postępowaniu podmioty gospodarcze W. i Z. K. podnosił, że każde z przedsiębiorstw jego klientów zatrudnia po 100 osób, a nie budzi wątpliwości, że finalnie było to jedno przedsiębiorstwo W. K., skoro umowa sprzedaży z 1945 r nie została ujawniona w odpowiednich rejestrach zaś cały park maszynowy i budynki należały do W. K., a były jedynie oddane w użytkowanie jego synowi Z. K. bezpośrednio przed wejściem w życie ustawy nacjonalizacyjnej.

W ocenie Sądu kontrolowana sprawa nie jest typową sprawą dotyczącą okresu nacjonalizacji przedsiębiorstw a wznowione w 1948 r. postepowanie kwalifikujące przedsiębiorstwo do nacjonalizacji zostało przeprowadzone z uwzględnieniem wielu dokumentów, wizji, sprawozdań itd. Jest ono kluczowe dla wyniku sprawy, oznacza mianowicie, że proces nacjonalizacji nie był przypadkowy i dokonany bez analizy stanu faktycznego przedsiębiorstwa. Analiza sprawozdań, opinii i innych dokumentów, istotnie rozbieżnych gdy chodzi o skalę faktycznego czy możliwego zatrudnienia – musi uwzględniać proces negowania nacjonalizacji przez właściciela W. K. i szereg podejmowanych przez niego działań.

Nie jest też zasadny zarzut skargi wskazujący na to, że organ nie uwzględnił opinii sporządzonej przez prof. dr hab. J. G. pn. "Analiza dokumentów [...][...] [...] – [...][...] i [...] oraz firmy Warsztaty [...][...] Sp. z o.o.", czy też że w sposób niewystarczający przeprowadził dowody z zeznań świadków. Minister wyjaśnił szczegółowo, że żadna z ww. w skardze osób nie dysponowała wiedzą świadka bezpośredniego, w zakresie okoliczności faktycznych będących przedmiotem ustaleń, zaś udzielane przez nich wyjaśnienia oparte były w głównej mierze na obserwacji stanu faktycznego przedsiębiorstwa państwowego, będącego kontynuacją znacjonalizowanej odlewni w okresie zatrudnienia ww. świadków, tj. odpowiednio w roku 1952, 1953 oraz 1970, a więc w okresie od 6 do 24 lat po dacie wejścia w życie ustawy. Stąd zeznaniom tym przypisano jedynie poglądowy charakter (chodzi o A. T. i F. D. czy A. R.) i stanowisko to nie budzi wątpliwości Sądu.

W tym miejscu trzeba zdecydowanie podkreślić, postępowanie w niniejszej sprawie toczyło się w oparciu o przepisy art.156-158 kpa, a zatem jego przedmiotem było ustalenie, czy sporne orzeczenie nacjonalizacyjne i zatwierdzające protokół zdawczo-odbiorczy zostało wydane z wadami, o których mowa art. 156 § 1 kpa. Swoistość tego trybu postępowania administracyjnego polega na tym, że organ nadzorczy nie przeprowadza w nim postępowania wyjaśniającego co do meritum sprawy od początku, lecz bada czy na podstawie istniejącego materiału dowodowego można przyjąć, że doszło do nieważności postępowania. W kontrolowanej sprawie materiał dowodowy jest obszerny, niezależnie od tego chybione są zarzuty co do braku odpowiednich działań organu w poszukiwaniu rzeczywistego stanu w lutym 1946 r., bo w postępowaniu nadzorczym w ogóle nie przeprowadza się takich dowodów. Nie poszukuje się nieważności postępowania ani się jej nie domniemywa. Albo nieważność wynika w sposób oczywisty z akt zakończonych danym orzeczeniem albo należy domniemywać legalność tegoż orzeczenia. Istotnie w tej sprawie mamy do czynienia z wieloma dokumentami źródłowymi, w których odmiennie oszacowano stan zatrudnienia, ale każdorazowo przy ocenie tych dokumentów należy oceniać źródło ich pochodzenia i cel w jakim zostały sporządzone (to w kontekście dokonanego w 1945 r. nieformalnego podziału przedsiębiorstwa na dwa osobne).

Do stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 kpa niezbędne jest stwierdzenie rażącego charakteru naruszenia normy prawa, a przy tym powinna to być norma prawa materialnego. Owo naruszenie powinno być oczywiste. Wszelkie wątpliwości co do tego czy decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa, należy rozstrzygać na korzyść legalności tej decyzji. Brak jednoznacznych dowodów podważających legalność decyzji stanowi negatywną przesłankę do jej wzruszenia. A przy tym, jak podkreślono, w postępowaniu nadzorczym organ nie poszukuje wadliwości decyzji, nie prowadzi od początku postępowania dowodowego, a jedynie sprawdza, czy w świetle tego, co w aktach zostało potwierdzone – doszło do rażącego naruszenia prawa, a więc w realiach niniejszej sprawy – czy oczywista jest i nie budzi żadnych wątpliwości okoliczność, że w odlewni W. K. nie mogło być zatrudnionych 100 osób na jedną zmianę (a nie czy to w rzeczywistości zatrudnienie takie miało miejsce). Co do tego w tej sprawie od początku były wątpliwości, a sprawa – gdy chodzi o ustalenia w tym zakresie - nie miała oczywistego charakteru. Jak wskazuje się w orzecznictwie, oceny legalności decyzji (czy orzeczenia jak w sprawie niniejszej), dokonuje się co do zasady, tylko i wyłącznie na podstawie zamkniętego materiału dowodowego, tj. materiałów zgromadzonych w postępowaniu zwykłym zakończonym wydaniem decyzji podlegającej kontroli. (por. np.: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 stycznia 2014 roku, II GSK 1617/12 oraz 25 kwietnia 2013 r., I OSK 1822/11, i wyrok NSA z 9 kwietnia 2019 roku w sprawie I OSK 1478/17).

Niezasadne są zatem wszystkie zarzuty skargi co do kwestii dowodów z zeznań świadków bądź ich nieuzupełnienia, bo w ocenie Sądu rozpoznającego sprawę w tym składzie, minister w ogóle nie miał obowiązku poszukiwać nowych dowodów ani prowadzić postępowania wyjaśniającego od początku. Nawet zalecenie przez NSA sporządzenia opinii w sprawie (wobec oczywistych rozbieżności w istniejących dokumentach) opierało się na konieczności analizy materiału, który już w aktach jest i jest to przy tym materiał dowodowy z końcówki pierwszej połowy XX wieku, a nie na poszukiwaniu nowych dowodów określających ówczesny stan faktyczny (bo stan prawny gdy chodzi o treść art. 3 ustawy nie budzi wątpliwości).

Jeśli zaś chodzi jeszcze o termin "zdolność zatrudnienia", to zasadnie organ przyjął, że nie może być ona traktowana, jako okoliczność wyłącznie faktyczna. Przedstawiając zarzuty w tym zakresie, a więc w zakresie interpretacji tego terminu skarżący nie podali, jaki konkretnie przepis prawa został w tym przypadku naruszony. Same zaś wątpliwości interpretacyjne co do nieostrego terminu czy rozbieżności w orzecznictwie – nie mogą być traktowane jako rażące naruszeni prawa. Zmiana jakiejkolwiek linii orzecznictwa czy rozbieżności w wykładni danego terminu - nie mogą być uznane za oczywiste i rażące naruszenia prawa, nade wszystko należy sprecyzować przepis, który w sposób jednoznaczny został naruszony, co w kontekście tego terminu nie miało miejsca. Organ zresztą wyartykułował swoje stanowisko w tym zakresie, przytoczył szereg orzeczeń zapadłych na tle podobnych spraw, a nade wszystko za biegłym wskazał na wytyczne, jakie wówczas obowiązywały. Jak podał minister, zdolność zatrudnienia jest okolicznością faktycznoprawną, ustalaną w ten sposób, że w pierwszej kolejności należy zbadać stan organizacyjny i materialny będący przedmiotem postępowania nacjonalizacyjnego przedsiębiorstwa (w tym w szczególności istnienia ciągu technologicznego i zabudowań) i następnie, na tej podstawie ocenić, czy ustalony zespół składników przedsiębiorstwa ma zdolność zatrudnienia, w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy. Zasadnie też w tym kontekście organ podkreślił, że postępowanie administracyjne (zwłaszcza nadzorcze) nie może polegać na tym, że organy mają obowiązek tak długo powoływać kolejnych biegłych i tak długo prowadzać postępowanie, aż stanie się zadość żądaniu strony.

W konsekwencji Sąd uznał, że organ nie naruszył prawa. Zaskarżona decyzja na ponad 50 stronach została punkt po punkcie szeroko i bardzo rzeczowo uzasadniona – z odniesieniem się do poszczególnych aspektów sprawy, jej rysu historycznego, stanu faktycznego a także z szerokim odwołaniem się do ugruntowanego i aktualnego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym w szczególności do zapadłego wyroku WSA i wyroku NSA – w ramach związania z art. 153 ppsa. Obszerne uzasadnienie zaskarżonej decyzji modelowo przedstawia sporne zagadnienie, powołuje wiążące regulacje i przywołuje bardzo szczegółowo szereg orzeczeń dotyczących nacjonalizacji i jej aspektów prawnych, nade wszystko odnosi się do obszernego materiału dowodowego, w tym w szczególności do opinii biegłego i jego kwalifikacji. Skarga sporządzona w niniejszej sprawie stanowi zaś jedynie polemikę z ustaleniami i całokształtem okoliczności sprawy a finalnie z oceną dokonaną zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Sąd podziela stanowisko organu zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i przyjmuje je jak własne.

Zasadnie zatem minister uznał, że orzeczenie Nr 6 Ministra Przemysłu Ciężkiego z 2 grudnia 1949 r., wydane w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa, w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. "[...][...] – [...][...] i [...] w [...], ul. [...][...] - zostało wydane zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami. W sprawie nie doszło do naruszenia prawa, a tym bardziej do naruszenia prawa w sposób rażący. W sprawie nie doszło też do naruszenia art. 80 i 84 kpa, organ odniósł się do prywatnej opinii złożonej do akt przez stronę (prof. dr hab. J. G. oraz prof. dr hab. A. C.), nie można też mówić o braku kwalifikacji biegłego powołanego przez ministra – a w każdym razie poza zanegowaniem nazwy specjalności, skarżący nie dokonali merytorycznego podważenia zasadności jego konkluzji. Chybiony jest też zarzut pominięcia spisu inwentarza Przedsiębiorstwa W. K. sporządzonego na dzień 10 lutego 1945r. w sytuacji gdy inne dokumenty określają park maszynowy na większym poziomie, czego skarżący zresztą nie kwestionowali a jedynie podnosili, że nie każda maszyna miała przypisanego pracownika. To samo dotyczy zarzutu naruszenia art. 78 § 1 kpa poprzez pominięcie dowodów z ponownych zeznań świadków. W konsekwencji nie naruszono też art. 3 ustawy w zw. z art. 156 § 1 pkt. 2 kpa. Uzasadnienie decyzji ministra odnosi się do każdej istotnej kwestii z punktu widzenia wyniku sprawy dotyczącej nacjonalizacji z 1949 r.

Skutkowało to oddaleniem skargi.



Powered by SoftProdukt