![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
6460 Znaki towarowe, Własność przemysłowa, Urząd Patentowy RP, Oddalono skargę, VI SA/Wa 1495/16 - Wyrok WSA w Warszawie z 2016-12-20, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
VI SA/Wa 1495/16 - Wyrok WSA w Warszawie
|
|
|||
|
2016-07-28 | |||
|
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie | |||
|
Grażyna Śliwińska /sprawozdawca/ Grzegorz Nowecki Urszula Wilk /przewodniczący/ |
|||
|
6460 Znaki towarowe | |||
|
Własność przemysłowa | |||
|
Urząd Patentowy RP | |||
|
Oddalono skargę | |||
|
Dz.U. 2013 poz 1410 art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 1 Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - tekst jednolity |
|||
|
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant ref. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi T. T. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę |
||||
|
Uzasadnienie
T. T. (dalej też jako "skarżący" lub "wnoszący sprzeciw", "wnioskodawca") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP (dalej też jako "organ" lun "UP RP") z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...]. Zaskarżoną decyzją Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw skarżącego wobec decyzji organu o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] na rzecz P. N. (dalej też jako "uprawniony" lub "uczestnik") oraz przyznał na rzecz uprawnionego kwotę 1600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. 2013 r., poz. 1410 ze zm.) – dalej jako "p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia: W dniu [...] czerwca 2014 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw T. T. wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2014 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] na rzecz P. N. przeznaczonego do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach: 9 i 41 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej: klasyfikacją nicejską): płyt fonograficznych, organizowania i prowadzenia koncertów oraz usług prowadzenia zespołu muzycznego. Wnoszący sprzeciw jako podstawę prawną sprzeciwu wskazał przepisy art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W uzasadnieniu podniósł, że oznaczenie [...] jest nazwą zespołu muzycznego, który powstał w 1968 r. i istniał do roku 1982. Do 1980 r. zespół nagrał łącznie dziesięć albumów w różnych składach. Skarżący wskazywał, że w 2012 r. z inicjatywy byłych członków zespołu oraz managera muzycznego W. M. nastąpiła reaktywacja zespołu [...] . W dacie tej nie żyli już niektórzy byli członkowie zespołu, a mianowicie T. N. oraz M. K. W marcu 2014 r. członkowie reaktywowanego zespołu [...] otrzymali wezwanie od P. N. oraz G. N. do zaniechania używania oznaczenia [...] z uwagi na uzyskanie przez P. N. prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Podniósł, że ww. wezwanie stało się powodem wystąpienia z sprzeciwem. Jego zdaniem, zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze oraz z naruszeniem praw osobistych byłych członków zespołu, którzy przez uczestnictwo w zespole brali udział w wypracowaniu, promocji i uznaniu marki [...] . Skoro nazwa zespołu nie była zastrzeżona przez żadnego z członków zespołu, to nie może wchodzić do masy spadkowej tym bardziej, że T. N. zrezygnował z tej nazwy w 1982 r., zaś P. N. oraz G. N. nie byli członkami zespołu. Uprawniony do prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] P. N., w piśmie z 1 kwietnia 2014 r. uznał sprzeciw za bezzasadny. Podniósł także, że wnoszący sprzeciw nie wykazał zasadności zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, a załączone przez niego dowody świadczą na korzyść samego uprawnionego. Wnoszący sprzeciw w kolejnym piśmie podtrzymał stanowisko oraz rozszerzył sprzeciw o kolejną podstawę prawną do unieważnienia spornego znaku - art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Podniósł mianowicie zarzut, że znak towarowy [...] wprowadza odbiorców w błąd co do pochodzenia i właściwości oznaczanych nim towarów i usług. podkreślił m.in., że nazwę zespołu, jego styl, a nawet zewnętrzny wygląd jego członków wymyślił i zaproponował zespołowi F. W. Członkowie - założyciele zespołu "[...] " wspólnie ciężko pracowali na jego sukces już od początku istnienia zespołu. Wskazał na pismo z dnia 25 lipca 1968 r. podpisane przez T. N., M. K., J. H. oraz K. D., zgodnie z którym członkowie zespołu zobowiązali się do odkładania całości swojego honorarium za koncerty, otrzymywanego podczas półrocznego pobytu za granicą na fundusz zespołu, przeznaczony na zakup aparatury nagłaśniającej oraz sprzętu muzycznego. Stwierdził, że był, podobnie jak: K. D., J. H. i Z. W., pełnoprawnym członkiem zespołu. Popularność jaką uzyskał zespół była wynikiem pracy i wkładu wszystkich jego członków, zatem nazwa zespołu i dorobek artystyczny stanowią ich wspólne dobro. Prawo do posługiwania się nazwą zespołu "[...] " przysługuje wszystkim jego członkom, którzy wraz z T. N., współtworzyli legendę i dorobek tej grupy muzycznej. Nie kwestionował istnienia praw osobistych przysługujących wcześniej T. N. Charakter tych praw osobistych jest niezbywalny i nie podlegający dziedziczeniu. Podniósł, że uprawniony nigdy nie był pełnoprawnym członkiem zespołu, nie ma żadnych praw własnych do posługiwania się nazwą [...] i nie przysługują mu autorskie prawa majątkowe do oznaczenia [...] . Nazwa zespołu nie jest utworem jest to wyraz zaczerpnięty z języka angielskiego i nie posiada charakteru twórczego. Dodatkowo w zakresie podstawy sprzeciwu opartej na art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wskazał, że sporny znak [...] wprowadza odbiorców w błąd co do charakteru i pochodzenia oznaczonych nim towarów oraz usług, bowiem odbiorcy tych towarów i usług będą kojarzyć ten znak z zespołem "[...] " spodziewając się stylu, jakości oraz treści właściwych temu zespołowi. Natomiast uprawniony tworzy własną muzykę nie związaną z dorobkiem artystycznym zespołu "[...] ". Zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. uzasadniał argumentem, że zakres spornej rejestracji obejmuje działalność zespołu muzycznego, zatem użycie spornego znaku towarowego będzie naruszało prawa osobiste członków zespołu "[...] ", a w szczególności wnoszącego sprzeciw, Z. W., K. D. oraz J. H. Zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wnoszący sprzeciw uzasadnił tym, że znak został zgłoszony pomimo wiedzy że prawa do oznaczenia przysługują członkom zespołu, a nie P. N. Jego zdaniem, uprawniony zgłosił sporny znak towarowy w celu zablokowania wnoszącemu sprzeciw oraz innym członkom zespołu używania oznaczenia [...] . Z kolei uprawniony podniósł, że wnoszący sprzeciw nie wykazał żadnym środkiem dowodowym, że posiada prawa do nazwy zespołu ani nie wykazał na czym miałoby polegać naruszenie jego praw. Ponownie wskazał na szczególną rolę T. N. w zespole "[...] ", który decydował o charakterystycznych, indywidualnych i pozwalających na rozpoznanie elementach twórczości zespołu oraz decydował o jego składzie. Podniósł, że stosowanie przez niego znaku towarowego [...] zmierza do zachowania w pamięci słuchaczy twórczości T. N. W czasie koncertów z tym oznaczeniem wykonywane są wyłącznie historyczne utwory zmarłego muzyka. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...]. oddalił sprzeciw skarżącego wobec decyzji organu o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] na rzecz P. N. oraz przyznał na rzecz uprawnionego kwotę 1600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Organ stwierdził, że zakres postępowania prowadzonego w trybie spornym wyznaczyły wskazane w sprzeciwie dwie podstawy prawne: art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz umotywowanie sprzeciwu. Ocenił, że rozszerzenie sprzeciwu w piśmie z 12 lutego 2015 r., poprzez wskazanie kolejnej podstawy prawnej - art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. oraz podniesienie zarzutu, że znak towarowy [...] wprowadza odbiorców w błąd co do pochodzenia i właściwości oznaczanych nim towarów i usług, jako nowe zarzuty podniesione po upływie terminu wskazanego w art. 246 p.w.p., nie mogą stanowić podstawy do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Organ uznał, że nazwa zespołu muzycznego należy do kategorii dóbr osobistych w rozumieniu art. 23 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny i jest rodzajem artystycznego pseudonimu oraz zastępczym w stosunku do nazwiska lub nazwisk członków zespołu środkiem identyfikacji w sferze działalności artystycznej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w K. z dnia [...] listopada 2012 r.; sygn. [...]). Spór o nazwę zespołu jest sporem o ochronę dobra osobistego, a jego rozstrzygniecie wymaga dokonania ustaleń czy prawo to przysługuje stronie wywodzącej z niej określone skutki prawne. Dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu istotne jest zatem dokonanie w pierwszej kolejności ustaleń, czy wnoszącemu sprzeciw przysługują prawa do nazwy zespołu muzycznego, a w konsekwencji czy może skutecznie powołać się na treść art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w celu unieważnienia prawa ochronnego. Organ zaznaczył, że w niniejszej sprawie nie jest sporne, że członkowie zespołu (ani na początku jego istnienia, ani też w późniejszych latach funkcjonowania zespołu), nie zawarli umowy, która regulowałaby kwestie związane z używaniem nazwy i wykorzystaniem powstałego dorobku artystycznego. Dlatego dokonanie oceny, czy prawo do nazwy zespołu przysługiwało jednej osobie - liderowi zespołu, czy też wszystkim jego członkom, wymagało uwzględnienia wszystkich okoliczności przedstawionych w sprawie. Oceny tej nie można oprzeć wyłącznie - np. z punktu widzenia pierwszego roku działania zespołu i podjętych wówczas działań związanych z jego założeniem oraz wynikających z podjętych przez członków zespołu zobowiązań, lecz należy mieć na uwadze wszystkie lata jego istnienia, a nawet okoliczności, które miały już miejsce po jego rozwiązaniu. Należy uwzględnić czy zespół istniał w niemal niezmienionym składzie, czy też skład osobowy zespołu ulegał częstym zmianom. Zdaniem organu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że prawa do nazwy zespołu [...] należały wyłącznie do T. N., z uwagi na szczególną rolę jaką odgrywał w tym zespole zarówno w momencie jego założenia, trwania, jak i późniejszego dysponowania nazwą [...] po umownym zakończeniu lub zawieszeniu działalności zespołu. Oceniając materiał dowodowy organ uznał, ze to T. N. (za namową F. W.) stworzył zespół o nazwie [...] poprzez przekształcenie założonego przez niego wcześniej zespołu [...]. Wraz z nagraniem drugiej płyty zespołu nastąpił "początek licznych roszad personalnych w grupie", a w zasadzie na każdej płycie [...] u gra inny skład muzyków". Także z zaprezentowanej przez wnoszącego sprzeciw dyskografii na kartach 18-19 wynika, że historię zespołu cechowała duża zmienność jego składu przy nieprzerwanej obecności lidera zespołu od samego jego początku do końca. Z ww. dyskografii wynika także, że zespół "[...] " nie nagrał dwóch następujących po sobie płyt w niezmienionym składzie muzycznym. Za wymowny dowód organ uznał załączony także przez wnoszącego sprzeciw, artykuł pt.: "[...] wraca bez N.". Stwierdza się w nim: "Nikt nie odbierze T. N. prawa własności do zespołu, który wyłamał się spod bigbitowej przaśności i pod prąd modzie zaczął zmierzać własną, blues-rockową drogą. To właśnie kompozytor N. wspierany talentem literackim B. L. i impresaryjnym wizjonerstwem F. W. stworzył od podstaw [...] - legendarną grupę, której przeboje (...) śpiewała cała Polska". UP RP, na podstawie załączonych okładek płyt ocenił, że twórcą utworów muzycznych zespołu "[...] " był wyłącznie T. N. Powyższe okoliczności potwierdza, w ocenie organu, publikacja W. K. pt.: "T. N. [...] ", w której stwierdza się że muzyczna część nagrywanych utworów pozostawała wyłącznie w jego gestii. Członek zespołu, J. H., w książce tej stwierdza ("Jak było zgrywanie materiału, to już nikomu z zespołu nie dawał usiąść przy stole mikserskim. Wszystko sam uzgadniał z inżynierami dźwięku, za wszystko - łącznie z kolejnością utworów na płycie - sam odpowiadał". Z kolei K. D. w tej samej publikacji podkreślił, że "w B. N. był wymagającym szefem", zaś swoje zaprzestanie gry w zespole tłumaczył fascynacją T. N. gitarowym brzmieniem, które nie pasowało do organów cytowanego muzyka. Autor przytaczanej publikacji, W. K., stwierdził wręcz, że "wiosną 1974 roku stało się całkiem jasne, że [...] to N. plus muzycy, którzy odpowiadają mu w danym momencie". Jak wynika zatem z akt sprawy zespół od samego początku miał niekwestionowanego lidera, a dalsze lata jedynie umacniały przekonanie o wyjątkowej pozycji T. N. w zespole, nie tylko jako muzyka, kierownika zespołu, ale osoby stale decydującej o kształcie muzyki, zawartości płyt, składzie osobowym, a nawet zasadach obowiązujących muzyków w trakcie tras koncertowych. O szczególnej pozycji T. N. świadczą także lata po 1982 roku, kiedy T. N. wykorzystywał tę nazwę incydentalnie w zależności od własnego uznania i potrzeby, czy to w połączeniu ze swoim nazwiskiem czy też na użytek organizowanych imprez muzycznych. Zatem, zdaniem organu, T. N. uważał się za dysponenta nazwy [...] a ponadto nikt za życia T. N. powyższych praw nie kwestionował, czy to na drodze sądowej czy też poprzez faktyczną działalność muzyczną z wykorzystaniem tej nazwy. Pomimo zatem, że zespół muzyczny zawsze tworzyła grupa muzyków, którzy działali na rzecz zespołu i czuli się jego członkami uczestnicząc w nagrywaniu płyt, w koncertach oraz podziale zysków, rola i wkład T. N. oraz jego nieproporcjonalna w stosunku do innych, licznych muzyków, nieprzerwana obecność w zespole przy ciągłych zmianach personalnych pozwala stwierdzić, że prawa do nazwy [...] posiadał wyłącznie T. N.. Twórca ten utożsamiał się z nawą [...] i tak był utożsamiany przez publiczność rozumiejącą faktyczny wpływ muzyka na istnienie i repertuar tej grupy muzycznej. Był jedynym gwarantem stylu i poziomu artystycznego zespołu przez cały czas jego istnienia mając na uwadze nie tylko fakt, że muzykę tę sam tworzył i wykonywał z osobami przez niego wybranymi, ale także zważywszy na dość dużą grupę osób, która na przestrzeni lat 1969-1980 uczestniczyła w nagrywaniu i wykonywaniu utworów zespołu "[...] ". Powyższych ustaleń nie zmienia przywołane przez skarżącego pismo z dnia 25 lipca 1968 r. podpisane przez T. N., M. K., J. H. oraz K. D., zgodnie z którym członkowie zespołu zobowiązali się do odkładania całości swojego honorarium za koncerty, otrzymywanego podczas półrocznego pobytu za granicą w roku 1968, na fundusz zespołu, który następnie miał być przeznaczony na zakup aparatury nagłaśniającej oraz sprzętu muzycznego. Jak zauważył zresztą uprawniony z treści porozumienia wynika, że nabyty sprzęt miał zostać jedynie przekazany zespołowi do użytkowania na okres jednego roku liczonego od dnia powrotu zespołu do kraju, po czym przechodził na własność poszczególnych członków zespołu w zależności od wysokości wkładów. Niezależnie od powyższego organ stwierdził, że porozumienie to dotyczyło wyłącznie jednego określonego wydarzenia (wyjazdu na kilkumiesięczny zagraniczny pobyt), co w perspektywie kilkunastoletniej historii zespołu muzycznego nie może determinować przedmiotowego rozstrzygnięcia. W ocenie organu w rozpatrywanej sprawie nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., bowiem trudno uznać, że sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze zwłaszcza, że uprawniony nie jest, jako syn i osoba wspólnie grająca z T. N., osobą przypadkową. Skoro prawa za życia T. N. przysługiwały wyłącznie jemu, P. N. mógł skutecznie zgłosić sporny znak towarowy do ochrony jako osoba dbającą o zachowanie spuścizny artystycznej po swoim ojcu. Zresztą, jak wskazywał uprawniony, to właśnie jemu wydawcy przekazują tantiemy z tytułu eksploatacji utworów [...] . W ocenie organu w rozpatrywanej sprawie wnoszący sprzeciw nie wykazał zatem, aby uprawniony świadomie zgłosił do ochrony cudze oznaczenie. W okolicznościach niniejszej sprawy istotne jest także to, że w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego zespół [...] nie istniał. Zgłoszenie tego znaku miało miejsce już po śmierci T. N., a jednocześnie kilka lat przed zawiązaniem się nowej grupy muzycznej, której członkiem jest wnoszącym sprzeciw, a która zaczęła używać oznaczenia [...] lub oznaczenia [...] . Za okoliczność taką nie można uznać wystąpienia przez uprawnionego z wezwaniem do zaniechania używania spornego znaku towarowego. Istotą prawa wyłącznego do znaku towarowego jest bowiem to, że pozbawia ono inne podmioty prawa korzystania z oznaczenia stanowiącego znak towarowy. T. T. zaskarżył w całości powyższą decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2016 r. Zarzucił: I. mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa materialnego tj. art. 246 ust. 2 w zw. art. 164 w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 23 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 380 z późn. zm.). (dalej jako "k.c.") poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie w sytuacji, gdy używanie znaku towarowego "[...] " o numerze [...] narusza prawa Wnioskodawcy do dobra osobistego w postaci prawa do nazwy zespołu "[...] "; art. 246 ust. 2 w zw. art. 164 w zw. z art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie w sytuacji, gdy zgłoszenie znaku towarowego "[...] " o numerze [...] nastąpiło w złej wierze; II. mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, poprzez pominięcie okoliczności istotnych dla oceny komu przysługuje dobro osobiste w postaci prawa do nazwy zespołu "[...] "; art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia z urzędu dowodów niezbędnych do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy tj. przesłuchania świadków K. D., J. H. i Z. W. oraz przesłuchania stron na okoliczność wkładu poszczególnych członków zespołu "[...] " w jego funkcjonowanie i okoliczności związanych z funkcjonowaniem zespołu "[...] "; art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez błędną ocenę zebranego materiału dowodowego, polegającą na uznaniu, że rola T. N. w zespole "[...] " była na tyle znamienna, że uzasadnia to jego wyłączne uprawnienie do nazwy zespołu, podczas gdy zespół "[...] " był efektem wspólnej pracy i twórczości artystycznej wszystkich członków zespołu, w tym skarżącego; art. 77 § 1 k.p.a. poprzez pominięcie istotnej dla sprawy okoliczności tj. faktu, że uprawnionemu P. N. nie przysługują prawa osobiste do nazwy zespołu "[...] "; art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez pominięcie kwestii autorstwa nazwy zespołu "[...] ", podczas gdy ustalenie tej okoliczności miało istotne znaczenie dla oceny, czy używanie znaku towarowego "[...] " o numerze [...] narusza prawa osobiste i majątkowe osób trzecich; art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że skarżący nie udowodnił, że zgłoszenie znaku towarowego "[...] " o numerze [...] nastąpiło w złej wierze, podczas gdy z materiału dowodowego w sprawie wynika w sposób jasny, że uprawniony ze znaku dokonał jego zgłoszenia pomimo posiadania wiedzy o uprawnieniach byłych członków zespołu "[...] ", w tym Skarżącego, do nazwy zespołu "[...] " oraz, że sam nie miał zamiaru używać oznaczenia "[...] " w charakterze znaku towarowego" Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Urzędowi Patentowemu oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. Urząd Patentowy RP w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, a zarzuty w niej podniesione uznał jako bezpodstawne. Podtrzymał w całości swoje stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Również uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 roku, poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2016 roku, poz. 718, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw skarżącego wobec decyzji organu o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] na rzecz P. N. oraz przyznał na rzecz uprawnionego kwotę 1 600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Organ rozstrzygał przy tym sprawę w oparciu o przepis art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z art. 246 ust. 1 ustawy - Prawo własności przemysłowej każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu 6 m-cy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. Zgodnie natomiast z art. 247 ust. 2 u.p.w.p. jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa jest przekazywana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl zaś art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny Urząd Patentowy rozpatruje w trybie postępowania spornego. W myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. UP RP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest pogląd, który Sąd podziela też w niniejszej sprawie, że zasada działania UP RP z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w przepisach art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). W postępowaniu spornym UP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określającą na tym etapie sprawę administracyjną (teza wyroku NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06 (Lex nr 322819). Sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy RP rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego. Oznacza to, że normy postępowania spornego w tej sprawie wyznacza treść wniosku i zgłoszone przez wnioskodawcę zarzuty i wskazane podstawy prawne, a z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, zasady te odnoszą się do obu stron postępowania administracyjnego: wnioskodawcy i uprawnionego, którego prawa zostały zakwestionowane. Na nich – w równym stopniu - spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności, z których każda ze stron wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. W przedmiotowej sprawie skarżący, jako podstawę prawną sprzeciwu, wskazał przepisy art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W świetle art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, wskazany przepis ustawy stanowi bezwzględną przeszkodę rejestracyjną. Art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zakazuje udzielania prawa ochronnego na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Zatem jest to prewencyjna ochrona, dokonywana przez UP RP, istniejących praw osobistych lub majątkowych osób trzecich. Bezspornym jest, iż wśród praw o charakterze osobistym, o których stanowi powyższy przepis, należy wyróżnić dobra osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Wśród tych dóbr mieści się także prawo do posługiwania się nazwą zespołu artystycznego. Nazwa zespołu jest bowiem rodzajem artystycznego pseudonimu, o którym mowa wprost w art. 23 k.c., tyle że przyjętego nie przez jedną osobę, a przez wszystkich członków, zespołu zastępczym (w stosunku do nazwisk) środkiem identyfikacji w sferze działalności artystycznej (por. orzeczenie Sądu Apelacyjnego w W. z [...] grudnia 1993 r. [...]). Skarżący uzasadniając zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. wskazał, że użycie przez uprawnionego spornego znaku towarowego będzie naruszało prawa osobiste pozostałych członków zespołu "[...] ", w tym samego skarżącego. Również w skardze zaakcentowano, że wszyscy członkowie zespołu swoją pracą, zdolnościami twórczymi i wykonawczymi działali na korzyść nazwy zespołu, mimo oczywiście występujących różnic poziomu pracy, mających źródło w zróżnicowanych uzdolnieniach i umiejętnościach. Skarżący powołał się przy tym na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1988 r. sygn. akt I CR 124/88, w którym wskazano, że nazwa zespołu artystycznego - w braku odmiennej umowy w tym względzie - stanowi dobro osobiste wszystkich jego członków. Jednakże organ uznał, że prawa do nazwy zespołu [...] należały wyłącznie do T. N., z uwagi na szczególną rolę jaką odgrywał w tym zespole zarówno w momencie jego założenia, trwania, jak i późniejszego dysponowania nazwą [...] po umownym zakończeniu lub zawieszeniu działalności zespołu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podziela powyższe stanowisko organu. Istotnie, generalną zasadą wynikającą z brzmienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1988 r. sygn. akt I CR 124/88, jest przypisanie prawa do nazwy zespołu artystycznego wszystkim jego członkom. Jednakże Sąd Najwyższy zaznaczył, że z odmienną sytuacją mamy do czynienia, gdy chodzi o zespół utworzony, nazwany i kierowany przez jednego z członków w sposób tak wyraźny i oczywisty, iż uchodzi za zespół tej osoby. W wypadku zmian w składzie osobowym zespołu artystycznego, używającego nazwy stanowiącej dobro osobiste wszystkich jego członków, ocena, czy i komu przysługuje prawo używania tej nazwy dalej, powinna - w razie sporu - być dokonana z uwzględnieniem konkretnych okoliczności, a w szczególności po rozważeniu, czy w wyniku tych zmian pozostaje nadal grupa osób mogąca kontynuować pracę zespołu w sposób odbiegający istotnie od stylu i poziomu pracy w poprzednim składzie. Zdaniem Sądu, ocena organu odnośnie szczególnej roli T. N. w funkcjonowaniu zespołu [...] , w świetle przedłożonych przez strony postępowania spornego dowodów, jest w pełni uzasadniona. Trzeba mieć bowiem na uwadze daleko idącą skalę zmian w składzie zespołu, który każdą kolejną płytę nagrywał w innym składzie osobowym, przy jednoczesnym stałym uczestnictwie założyciela zespołu T. N.. Ze znajdujących się w sprawie dowodów ewidentnie wynika przy tym, że to T. N. decydował o specyficznym charakterze i stylu muzyki prezentowanej przez zespół [...] , dobierając każdorazowo odpowiednich, jego zdaniem, muzyków, tak, aby uzyskać oczekiwany przez niego efekt. Kluczowym aspektem jest przy tym, że T. N. był także autorem wykonywanych przez [...] kompozycji. Trudno w tym świetle przypisać pozostałym członkom zespołu równoważny w stosunku do T. N. wkład w twórczość zespołu. A tylko taki równomierny wpływ na twórczość zespołu mógłby uzasadniać konstatację o wspólnym prawie wszystkich członków zespołu do używania nazwy [...] . A contrario, wspólne prawo do nazwy nie będzie przysługiwało wszystkim członkom zespołu, jeżeli w zespole ewidentnie wyróżnić można jedną, wiodącą postać na tle grupy muzyków, której udział w tworzeniu zespołu oraz jego bieżącym funkcjonowaniu jest dominujący. Taka osobą w grupie [...] niewątpliwie był T. N.. W konsekwencji brak jest podstaw do przypisania prawa do nazwy zespołu pozostałym jego członkom, w tym skarżącemu. Oczywistym jest przy tym, że, jak podkreślono w skardze, wszyscy członkowie zespołu muzycznego, w miarę swych sił i możliwości twórczych, przyczyniają się do dobra stworzonego przez nich zespołu. Nie statuuje to jednak po ich stronie prawa do nazwy zespołu, rozumianego jako dobro osobiste, jeżeli tak naprawdę wykonują oni muzykę skomponowaną przez założyciela zespołu, który dodatkowo każdorazowo decyduje, z kim zamierza współpracować przy nagrywaniu kolejnych płyt. Funkcjonowanie pozostałych muzyków w ramach zespołu zależało więc od indywidulanej decyzji T. N. Brak jest więc podstaw do kwestionowania przysługującego mu prawa do nazwy zespołu [...] . W szczególności prawa tego nie mógł pozbawić T. N. fakt wspólnego zakupu sprzętu muzycznego przez członków zespołu z środków uzyskanych z zagranicznych tras koncertowych. Kwestia pozyskania środków finansowych przeznaczonych na zakup sprzęt muzyczny jest bowiem zupełnie irrelewantna w świetle praw do nazwy zespołu. O nich decyduje nie finansowanie sprzętu muzycznego, lecz wkład intelektualny w finalny twórczy rezultat muzyki danego zespołu, a taki wpływ miał niewątpliwie wyłącznie T. N.. Implikacją powyższego stwierdzenia jest także bezzasadność zarzutu ruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., w myśl którego, nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które zostały zgłoszone w złej wierze. Z akt sprawy nie wynika, by skarżący przedstawił dowody, które by świadczyły o istnieniu złej wiary w zgłoszeniu przez P. N. spornego znaku. W powyższym aspekcie kwestią nader istotną jest przy tym wynikające z art. 7 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.) domniemanie dobrej wiary. Jest to domniemanie formalne, czyli norma nakazująca bezwarunkowe uznanie twierdzenia o dobrej wierze podmiotu. Można zatem stwierdzić, że domniemanie z art. 7 k.c. nakazuje rozstrzygnąć na korzyść uprawnionego, gdy zgromadzony i prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie wystarcza do usunięcia niepewności co do dobrej lub złej wiary. W postępowaniu spornym toczącym się na skutek sprzeciwu wniesionego w trybie art. 246 ww. ustawy – Prawo własności przemysłowej i uznanego przez uprawnionego za bezzasadny ciężar obalenia wskazanego wyżej domniemania spoczywa na wnoszącym sprzeciw. W doktrynie i judykaturze wskazuje się różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku (por. wyrok NSA z 24 maja 2007 r. II GSK 377/06). Po drugie, jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Po trzecie, należy uznać za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 428/06). Takie sytuacje w rozpoznawanej sprawie nie miały miejsca. P. N., zgłaszając sporny znak towarowy, ani nie blokował cudzego znaku funkcjonującego na rynku, ani nie działał w celach spekulacyjnych. Nie można także przypisać mu zgłoszenia znaku towarowego przy świadomości naruszenia cudzego prawa, skoro, jak zostało to powyżej wyjaśnione, prawo do nazwy [...] przysługiwało wyłącznie jego ojcu. Zasadne jest więc stanowisko organu wyłączające złą wiarę po stronie uprawnionego przy zgłaszaniu spornego znaku towarowego do ochrony. Bezzasadnym jest także zarzut braku zbadania przez organ kwestii ustalenia, komu przysługują prawa autorskie do nazwy [...] , skoro oznaczenie to nie stanowi utworu w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity 2016 roku, poz. 666 ze zm.). W myśl cyt. przepisu przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Jak wskazuje się w orzecznictwie i doktrynie brak indywidualnego charakteru nie pozwala uznać pojedynczych słów za utwór chroniony prawem autorskim. I nie zmienia tego fakt, że chodzić może o słowa nieznane, o fantazyjnym brzmieniu, neologizmy (system prawa prywatnego, tom 13 " prawo autorskie" pod redakcją Janusza Barty, C.H. Beck instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2003). Także Sąd Apelacyjny w W. w wyroku z dnia [...] grudnia 2014 r. sygn. akt [...] podkreślił, że krótkie jednostki słowne takie jak zdania, ich części, czy też pojedyncze słowa, nie podlegają generalnie ochronie autorskoprawnej (LEX nr 1768748). Zdaniem Sądu nie zasługuje na uwzględnienie zarzut skarżącego odnośnie naruszenia przepisów postępowania poprzez zaniechanie przez organ przesłuchania świadków na okoliczność wkładu poszczególnych członków zespołu w efekt artystyczny. Organ nie był bowiem zobligowany do przeprowadzenia wszystkich wnioskowanych przez stronę dowodów. Organ winien jest zebrać w sprawie dowody tak, aby mogły być podstawą ustalenia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sądu, takie też dowody zostały przez organ zebrane i poddane swobodnej ocenie wynikającej z art. 80 k.p.a. W myśl tej zasady organ administracji ma obowiązek dokonania wszechstronnej oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów. Organ, wypełniając swoje uprawnienia i obowiązki płynące z tej zasady, według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania, ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych. Rozpatrzeniu podlegają przy tym nie tylko poszczególne dowody odrębnie, ale wszystkie dowody we wzajemnej łączności (na gruncie przepisów Ordynacji podatkowej taki pogląd został wyrażony w C. Kosikowski, L. Etel, R. Dowgier, P. Pietrasz, S. Presnarowicz, Ordynacja podatkowa. Komentarz). Urząd Patentowy RP w niniejszej sprawie w sposób prawidłowy zgromadził i ocenił materiał dowodowy a ocena organu jest spójna z obrazem wyłaniającym się ze zgromadzonych dowodów. Organ szeroko i wnikliwie ocenił dowody przedłożone przez strony, przekonująco argumentując jednocześnie o kluczowym wpływie T. N. na charakter twórczości zespołu. W ocenie Sądu, nie można więc postawić zarzutu dowolności lub nierzetelności ustaleniom Urzędu Patentowego, ponieważ sprawa została należycie wyjaśniona, a decyzja dostatecznie i wyczerpująco uzasadniona. Wszystkie kwestie procesowe zostały przez Urząd Patentowy dostatecznie i wyczerpująco zbadane i ustalone, zatem nie doszło do naruszenia art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji. |
||||