![]() |
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
|
| drukuj zapisz |
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych, Ubezpieczenie społeczne, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Oddalono skargę kasacyjną, II GSK 2361/24 - Wyrok NSA z 2025-04-09, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA
II GSK 2361/24 - Wyrok NSA
|
|
|||
|
2024-11-06 | |||
|
Naczelny Sąd Administracyjny | |||
|
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /przewodniczący sprawozdawca/ Wojciech Kręcisz Wojciech Sawczuk |
|||
|
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych | |||
|
Ubezpieczenie społeczne | |||
|
VI SA/Wa 6269/23 - Wyrok WSA w Warszawie z 2024-03-19 | |||
|
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia | |||
|
Oddalono skargę kasacyjną | |||
|
Dz.U. 2022 poz 2561 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 109 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.) Dz.U. 1964 nr 16 poz 93 art. 65, art. 353(1), art. 627, art. 638 § 1, art. 734, art. 750 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny. Dz.U. 2022 poz 2509 art. 1 ust. 1 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. j.) Dz.U. 2023 poz 1634 art. 151, art. 153 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. |
|||
|
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 marca 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 6269/23 w sprawie ze skargi U. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 3 października 2023 r. nr 1046/2023/UB w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od U. we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. |
||||
|
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 19 marca 2024 r., sygn. akt VI SA/Wa 6269/23 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA) oddalił skargę U. we W. (wcześniej działającego jako: W. we W.; dalej: Uczelnia, Skarżący, Płatnik składek) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z 3 października 2023 r. nr 1046/2023/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu, pismem z 24 kwietnia 2013 r. zwrócił się do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu M. J. (dalej: Zainteresowana, Uczestniczka postępowania) z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z Uczelnią. Rozpatrując ww. wniosek, Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor DOW NFZ) decyzją z 18 czerwca 2014 r. na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2561, z późn. zm., dalej jako; ustawa o świadczeniach), stwierdził podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przez Zainteresowaną jako osoby wykonującej umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.; dalej: k.c.) zawartych z Uczelnią w okresie: od 1 października 2007 r. do 30 września 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r., od 15 lutego 2010 r. do 30 września 2010 r., od 5 listopada 2010 r. do 30 września 2012 r. Od decyzji strony, zarówno Uczelnia, jak i Zainteresowana wnieśli odwołania. Po rozpatrzeniu ww. odwołań, Prezes NFZ decyzją nr 541/2015/Ub z 26 czerwca 2015 r. utrzymał w mocy ww. rozstrzygnięcie Dyrektora DOW NFZ. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skarg Uczelni i Zainteresowanej na opisaną decyzję Prezesa NFZ wyrokiem z 3 lutego 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2149/15 uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora DOW NFZ. Sąd stwierdził, że Prezes NFZ oraz organ I instancji dopuścili się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności art. 7, art. 8 art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 775, ze zm., dalej jako: k.p.a.), polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego jej rozstrzygnięcia oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Organy obu instancji pominęły podnoszone w odwołaniach okoliczności faktyczne i poglądy prawne związane z kontrolą ZUS przeprowadzoną w 2008 r. Sąd zalecił, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy administracji przeprowadziły postępowanie dowodowe w sposób pozwalający na pełne wyjaśnienie i ustalenie stanu faktycznego sprawy. Wyrokiem z 14 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2766/16, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ. Rozpatrując ponownie wniosek ZUS, Dyrektor DOW NFZ decyzją z 30 lipca 2018 r. stwierdził podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu Zainteresowanej z tytułu zawartych z Płatnikiem umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia w okresie: od 1 października 2007 r. do 30 września 2008 r., od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r., od 15 lutego 2010 r. do 30 września 2010 r. oraz od 5 listopada 2010 r. do 30 września 2012 r. Zaskarżoną decyzją z 3 października 2023 r., po rozpatrzeniu odwołania Uczelni, Prezes NFZ utrzymał w mocy ponowne rozstrzygnięcie Dyrektora DOWNFZ. Organ II instancji stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania Uczestniczki postępowania było przeprowadzenie kursu języka angielskiego. Z tych też względów brak było podstaw do usprawiedliwionego odwoływania się do przepisów o prawach autorskich. Przedmiot umowy, nie spełniał przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. W ocenie Prezesa NFZ ze zgromadzonego w sprawie materiału nie wynikało, aby czynności wykonywane przez Zainteresowaną miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny i spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu, jako przedmiotu prawa autorskiego. Prezes NFZ, odnosząc się do kwestii, stanowiących podstawę uchylenia przez Sąd wcześniej wydanych w sprawie decyzji, tj. niejednolitości ocen przez ZUS umów zawieranych przez Skarżącego w trakcie kontroli w 2008 r. i w 2011 r., powołał się na wyjaśnienia ZUS przedstawione w piśmie z 27 lipca 2017 r., z których wynika m.in. że zakres kontroli, która miała miejsce w 2008 r. był inny niż zakres kontroli z 2011 r. Organ odwoławczy doszedł do wniosku, że w postępowaniu zgromadzono pełny materiał dowodowy dla rzetelnego wyjaśnienia okoliczności sprawy i wydania decyzji, a podlegające ocenie umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Wyrokiem z 19 marca 2024 r., sygn. akt VI SA/Wa 6269/23 Sąd I instancji, uznając skargę Uczelni na ww. decyzję za niezasadną, oddalił ją. Przede wszystkim podkreślił, że stosownie do postanowień art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 z późn. zm., dalej jako: p.p.s.a.) organ administracji rozpatrując ponownie sprawę obowiązany był zastosować się do oceny prawnej zawartej w orzeczeniu sądu i doszedł do wniosku, że organy, ponownie rozpatrując sprawę, prawidłowo wykonały wytyczne z wcześniejszego wyroku. Tym samym Sąd w działaniu organu rozstrzygającego w niniejszej sprawie nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Sąd I instancji podniósł, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wprawdzie zgodnie z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednakże, ale też treść lub cel tego stosunku nie mogą sprzeciwiać się jego właściwości (naturze), ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Analizując charakter prawny spornych umów, Sąd I instancji zauważył, że zgodnie z art. 627 k.c. elementy przedmiotowo istotne umowy o dzieło to określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny; chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Z kolei, w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Sąd I instancji wyjaśnił, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla zleceniodawcy. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu, co oznacza, iż odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. W ocenie Sądu I instancji, kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego. W rezultacie, organy NFZ prawidłowo oceniły treść spornych umów uznając, że wbrew nazwie nie były to umowy o dzieło, a umowy o świadczenie usług. Zajęcia polegające na nauce i doskonaleniu znajomości języka angielskiego stanowiły ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania. Realizując umowę uczestniczka postępowania nie miała żadnego wpływu na stan wiedzy nabytej przez studentów. WSA zauważył, że jej działania nie wymagały cech indywidualizacji, lecz staranności, nie miały również charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat. Sąd I instancji stanął na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu, dla jakiego są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. Zdaniem WSA w tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu, gdyż nie jest nim ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Sama czynność przeprowadzenia określonych zajęć pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia, nie pozostawiając postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie rezultatu. Tymczasem o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy i by stało się wartością autonomiczną w obrocie. Samo przygotowanie zajęć lub wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb studentów, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Sąd I instancji zwrócił uwagę na sposób określenia wynagrodzenia Uczestniczki według stawki godzinowej oraz comiesięczne sprawozdania z wykonania przedmiotu umowy. Oznaczało to, że z realizacji przedmiotu umowy Uczestniczka była rozliczana jako wykonująca w określonym czasie czynności edukacyjne z zachowaniem wymaganej dla tego rodzaju pracy staranność, a nie z osiągnięcia określonego wymiernego rezultatu, tak jak wymagałoby tego dzieło. Dlatego organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług i tym samym nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. Nieuzasadniony okazał się także zarzut naruszenia art. 750 w związku z art. 734 k.c. Za niezasadny Sąd I instancji uznał również zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 353¹ k.c. przez błędną wykładnię woli stron umowy. Edukacyjny charakter i cel działań wynikających ze spornych umów determinował bowiem ich charakter prawny jako umów o świadczenie usług. Przyjęcie odmiennego stanowiska sprzeciwiałoby się istocie stosunku prawnego łączącego strony umowy. Sąd I instancji stwierdził, że wbrew twierdzeniom skarżącej, NSA w wyroku z 14 marca 2017 r. nie przesądził, że w celu ustalenia rzeczywistej woli stron należy przeprowadzić dowód z przesłuchania stron umowy. Organy prawidłowo, na podstawie całokształtu materiału dowodowego, jak również dokładnie wyjaśnionego stanu faktycznego, zakwalifikowały sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, a w konsekwencji stwierdziły, że Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywanej na ich podstawie pracy. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez Skarżącego dodatkowych dowodów, w tym dowodu z przesłuchania świadków. Nie można było więc organom przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 k.p.a. W zgromadzonym materiale dowodowym znajdowały się złożone na piśmie obszerne wyjaśnienia Skarżącego, które zostały ocenione przez organ w ramach posiadanych kompetencji bez przekroczenia granic swobodnej oceny. W konsekwencji, WSA nie dopatrzył się zarzucanego przez Uczelnię naruszenia art. 8 k.p.a. Postępowanie prowadzone było w sposób rzetelny, z zapewnieniem czynnego udziału jego stronom, bez naruszenia obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej. Skargę oddalono na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z ww. wyrokiem nie zgodziła się Uczelnia i wystąpiła ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżając orzeczenie w całości. Oparła skargę kasacyjną na podstawach wynikających z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Skarżący zarzucił wyrokowi WSA: I. naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. 1. art. 153 p.p.s.a. poprzez błędne uznanie przez Sąd, iż Organ przy wydaniu decyzji administracyjnej dokonał wyczerpującej oceny prawnej i zastosował się co do wskazań Sądu w kwestii dalszego postępowania ujętych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 3 lutego 2016 r. w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 2149/15 i w konsekwencji nieusunięcie wad postępowania, co ostatecznie miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż niewykonanie wskazań Sądu w kwestii wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokładnego wyjaśnienia zgodnego zamiaru stron przy zawieraniu umowy doprowadziło do błędnego uznania przedmiotowych umów zawartych pomiędzy Skarżącym a Ubezpieczonym za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu a w rezultacie do niezasadnego przyjęcia, że Ubezpieczony podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; 2. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 2, art. 80, art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez bezzasadne oddalenie skargi wobec przyjęcia przez Sąd, że zarzuty skargi były niezasadne, a wskazane w niej uchybienia, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia - niestwierdzone, pomimo dokonania przez Organ II instancji niewłaściwej oceny stanu faktycznego oraz braku zbadania specyfiki stosunku prawnego łączącego strony, w szczególności: - poprzez brak uwzględnienia dowodu z umów o dzieło E. A. i decyzji ZUS w sprawie E. A.; - poprzez brak dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadka K. P. oraz przesłuchania Ubezpieczonego; - poprzez pominięcie ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od 19.03.2008 r. do 14.04.2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 12.04.2011 r. do 27.09.2011 r., prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych, zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez płatnika z innymi zainteresowanymi oraz z Ubezpieczonym; a także dowolności oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i wyciągnięcia błędnych wniosków z zebranych dowodów, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, a w konsekwencji do niezasadnego przyjęcia, iż Ubezpieczony podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy - co przemawiało za zakwalifikowaniem stosunku prawnego łączącego strony jako umowy o dzieło - przedmiotem umowy było stworzenie koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowanie studentom, jak również stworzenie materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów; Zaś z ostrożności procesowej – na wypadek-uznania, że Sąd I instancji nie naruszył przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, oparł również skargę kasacyjną na podstawie: II. naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.: 1. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 65 § 2 k.c. oraz art. 353¹ k.c. przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu zgodnego zamiaru stron wyrażonego w treści umowy, a mianowicie w postaci nieuwzględnienia uzgodnionego rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzeniu zaliczeń i egzaminów jako konstytutywnego elementu umowy o dzieło, a wskutek tego niezasadna akceptacja przez Sąd I instancji oceny, jakoby umowy o dzieło, jakie zawarł Ubezpieczony ze Skarżącym, są w istocie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia; 2. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 627 k.c. oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez ich niewłaściwe zastosowanie przez Sąd I instancji, a to przez niezasadne stwierdzenie, że Organ prawidłowo ocenił charakter prawny zawartych umów o dzieło pomiędzy Ubezpieczonym i Skarżącym jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji niezasadne przyjęcie obowiązku ubezpieczenia względem Ubezpieczonego. W oparciu o powyższe zarzuty Skarżący wnosił o: uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz rozpoznanie skargi i uchylenie w całości decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji z 30 lipca 2018 r., a w przypadku uwzględnienia ww. wniosku o umorzenie postępowania administracyjnego na podstawie art. 188 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. Ponadto autor skargi kasacyjnej wnosił o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych oraz oświadczył, że zrzeka się rozprawy. W uzasadnieniu Skarżący wskazał argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. (Dz. U. z 2024 r. poz. 935) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Wobec tego, że Płatnik w skardze kasacyjnej zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a organ – Prezes NFZ oraz uczestniczka w terminie czternastu dni od doręczenia skargi kasacyjnej nie zajęli stanowiska co do wspomnianego wniosku, Naczelny Sąd Administracyjny, na mocy art. 182 § 3 p.p.s.a. rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym. Zarzuty skargi kasacyjnej Uczelni nie są uzasadnione i dlatego skarga nie może być uwzględniona. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której rozstrzyga Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw. Natomiast istota sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie, a także sposób sformułowania zarzutów oraz ich wzajemne powiązanie powodują konieczność łącznego ich rozpatrzenia. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej stwierdził, że decyzja ta jest zgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały przyjęcie ich za podstawę wyrokowania oraz oceny, że do umów zawartych przez Uczelnię z Zainteresowaną należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, gdyż były to umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów Uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia. Nieusprawiedliwiony jest także zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a., zgłoszony w pkt 1.petitum skargi kasacyjnej. Zgodnie z tym przepisem ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Związanie sądu oceną prawną wyrażoną w wyroku wydanym w danej sprawie oznacza, że przy niezmienionym stanie faktycznym i prawnym nie może on formułować ocen odmiennych od wiążącej go oceny prawnej, ale musi się do niej zastosować oraz konsekwentnie reagować na naruszenie tych zasad przez organ przy rozpoznawaniu skargi na akt wydany po wyroku formułującym ocenę prawną. Reguła wyrażona w art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący i wywiera skutki w dwóch płaszczyznach: ani organ administracji publicznej, ani sąd administracyjny - orzekając ponownie w tej samej sprawie - nie mogą pominąć oceny prawnej wyrażonej wcześniej w orzeczeniu, gdyż ocena ta wiąże je w sprawie. Użyty w powołanym przepisie zwrot normatywny "w sprawie" oznacza, że chodzi o konkretną sytuację faktyczną, w której wzajemne uprawnienia i obowiązki indywidualne określonego podmiotu (lub podmiotów) oraz administracji publicznej podlegają prawnej kwalifikacji na podstawie obowiązujących przepisów materialnego prawa administracyjnego. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu może być wyłączony tylko w wypadku zmiany stanu prawnego lub istotnej zmiany okoliczności faktycznych, a także po wzruszeniu wyroku zawierającego ocenę prawną, w przewidzianym do tego trybie. Tym samym, obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego ciąży na organie administracyjnym i na sądach, ale jest on wyłączony w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego. Taką zmianę stanu prawnego lub zmianę stanu faktycznego na moment orzekania organy administracyjne są obowiązane uwzględniać z urzędu. Sądy dokonujące później kontroli takiego aktu administracyjnego muszą ocenić, czy rzeczywiście nastąpiła zmiana stanu prawnego lub istotna zmiana stanu faktycznego, a więc czy zaistniały okoliczności uzasadniające odstąpienie od związania oceną prawną wyrażoną w uprzednim wyroku zgodnie z art. 153 p.p.s.a. Sąd odwoławczy, uwzględniając powyższe uwagi uznał za niezasadny zarzut skargi kasacyjnej podnoszący naruszenie przez Sąd I instancji art. 153 p.p.s.a. Sąd meriti prawidłowo przyjął, że w sprawie nie doszło do zmiany okoliczności faktycznych czy stanu prawnego powodującego możliwość odstąpienia od ocen prawnych i wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w wyroku WSA o sygn. VI SA/Wa 2149/15, zaakceptowanych przez NSA w wyroku w sprawie II GSK 2766/16. Sąd I instancji formułując ocenę o zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, zasadnie uznał, że organ odwoławczy w pełni odniósł się i wyjaśnił swoje stanowisko w zakresie protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 15 kwietnia 2008r. Wynika z niego, że zakresem kontroli objęto: 1. prawidłowość i rzetelność obliczania, potrącania składek oraz innych składek i wpłat do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszanie do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego; 2. ustalanie uprawnień do świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego oraz świadczeń rodzinnych, wypłacanie tych świadczeń i zasiłków oraz dokonywanie rozliczeń z tego tytułu; 3. prawidłowość i terminowość opracowywania wniosków o świadczenia emerytalne i rentowe; 4. prawidłowość wystawiania zaświadczeń lub zgłaszania danych dla celów ubezpieczeń społecznych. Organ odwoławczy ustalił, że z informacji uzyskanych od ZUS wynika, że ustalenia kontroli opisane w protokole z 15 kwietnia 2008 r. nie dotyczyły umów nazwanych umowami o dzieło. Zakład nie wydawał również decyzji o podleganiu ubezpieczeniom zdrowotnym lub jego braku z tytułu zawieranych przedmiotowych umów. Jednocześnie w piśmie tym ZUS stwierdził, że protokoły kontroli i zawarte w nich treści nie stanowią przeszkody do wydania nawet odmiennej decyzji, także co do oceny zawartej we wcześniejszych protokołach. Wyjaśnił, że przedmiotem kontroli w 2008 r., zgodnie z protokołem, były osoby, które podlegały łącznie ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podkreślił, że w protokole z 2008 r. brak jakiejkolwiek informacji, by przedmiotem kontroli były "umowy o dzieło". Innymi słowy, ZUS nie zakwestionował kwalifikacji umów. Zatem organy nie były związane ani ustaleniami, ani oceną prawną wyrażoną w protokole kontroli ZUS z 15 kwietnia 2008 r. Kontrola ta dotyczyła innych umów niż sporna, a organy NFZ rozpoznając niniejszą sprawę obowiązane były do samodzielnej oceny spełnienia przesłanek podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wynikających z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w okolicznościach tej konkretnej sprawy, na podstawie konkretnej umowy zawartej między stronami. Wykonując wytyczne zawarte w wyroku WSA w sprawie VI SA/Wa 2149/15, Prezes NFZ rozpatrując odwołanie, dokonał analizy treści protokołów przesłuchania świadków: K. P. (świadek), D. N. (świadek), A. W. (świadek), L. D. (świadek), H. D. (świadek), M. B. (pełnomocnik Zainteresowanej), R. O. (Kanclerz W. we W.) oraz Z. W. (Rektor W. we W.) przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, analizy sylabusów przygotowanych przez Zainteresowaną, decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nr 803S/2013, umowy nr 74/2004 zawartej między Uczelnią a E. A. i pozostałych zgromadzonych w sprawie dokumentów. Po analizie ww. dokumentów Prezes NFZ uznał je za wystarczające do wydania decyzji, bez potrzeby przesłuchania Płatnika składek, zwłaszcza że strony w trakcie postępowania wielokrotnie wypowiadały się w sprawie. Sąd I instancji zgodził się z organem, że zgromadzono wystarczający materiał dowodowy i przeprowadzono wyczerpującą jego ocenę, realizując w efekcie wytyczne z wcześniejszego wyroku WSA (s. 18-19 uzasadnienia wyroku). Jak zaznaczono, postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a podstawą rozstrzygania był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Wymagało więc rozstrzygnięcia podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez zainteresowaną, w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartych ze skarżącym umów. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadny należało uznać zarzut, w oparciu o który Uczelnia podważała akceptację przez WSA ustaleń faktycznych oraz ich wybiórczą ocenę dokonaną przez organ niezgodnie z wymogami określonymi w art. 80 k.p.a. wskutek nieprzeprowadzenia w zasadzie postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów. Stanowiska skarżącej nie można podzielić. Należy zauważyć, że według art. 109 ust. 3 ustawy o świadczeniach wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 (czyli indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do której zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń) zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 ww. aktu w przypadku, gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i ZUS z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowę, która w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miała zasadniczy walor dowodowy. Chociażby i z tego powodu dowód z przesłuchania wskazanych w skardze kasacyjnej świadków nie miał istotnego znaczenia w sprawie, skoro okoliczności wymagające przyjęcia wyjaśnień co do charakteru i rodzaju umów zawartych przez strony oraz potwierdzenia faktu ich wykonywania, znajdowały odzwierciedlenie w aktach sprawy, w tym w protokołach przesłuchań świadków przeprowadzonych przez ZUS i przedstawionych także Organom NFZ. Ponadto, co istotniejsze, za pomocą dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, jak i tych dołączonych do odwołania, Skarżący kasacyjnie nie podważał ustaleń faktycznych, a charakter prawny ocenianych umów - jakim był zgodny zamiar stron umowy, charakter autorski zajęć, co już należy do zagadnienia stosowania prawa materialnego, np. art. 65 k.c., art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2509 z późn. zm.; dalej: Prawo autorskie). W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów NFZ odnośnie do prawnego charakteru spornych umów, Uczelnia niezasadnie upatrywała wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Z zarzutem naruszenia przepisów k.p.a. (art. 7, art. 77 § 1, art. 80) wiąże się kolejny zarzut sformułowany w petitum skargi kasacyjnej, podnoszący pominięcie jako wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku art. 65 § 2 k..c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów, co zdaniem Uczelni, miało mieć także wpływ na wadliwość przeprowadzonych ustaleń. W związku z tym trzeba podnieść, że przede wszystkim zamiar stron w jasny sposób wynikał z samej treści umów i nie nasuwał wątpliwości, jaki był cel umów, o czym dalej. Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 2 k.c., a mianowicie zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Tym samym wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca Skarżąca, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze Skarżącą ocenianych umów. Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że nawet w przypadku zgodnego zamiaru kontrahentów, strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (por. wyroki NSA z: 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18; w sprawach: II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ), które Sąd w składzie orzekającym podziela. Wynika z nich, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to też, że w kontekście podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Dlatego nawet w przypadku wątpliwości co do rzeczywistej konstrukcji umów w sprawach jak kontrolowane, podstawą ich wyjaśnienia nie jest art. 65 k.c. Z powyższych powodów rozpoznawany zarzut należało uznać za nieusprawiedliwiony. Przechodząc do oceny pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, należy jeszcze raz zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie - z uwagi na jej przedmiot - zakres postępowania wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy k.c. Z przepisów regulujących umowę o dzieło (art. 627 k.c. i nast.) wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego), bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności. Oznacza to, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Ponadto istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Z kolei z przepisów k.c. odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. i nast.) wynika, że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania, z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu), jak i na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę). Umowy te charakteryzuje oparcie ich na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Tak określone prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był rozstrzygać organ administracji, zwłaszcza że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego wykazania przez organ, że umowa o dzieło, którą zawarły strony nie odpowiada właściwości tego stosunku prawnego, a strony łączył inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13), co też organ uczynił, a WSA zasadnie zaakceptował. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko Uczelni zaś nie podważyło oceny Sądu I instancji, że sporne umowy nie są umowami o dzieło - umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Wymaga podkreślenia, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu, który jest weryfikowalny. Uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c., a w przypadku konkretnej umowy - jej treści, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu) zaś przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). W świetle powyższego nie powinno budzić wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie - co oczywiste - nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Nie podważa Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska Skarżącego, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek zaś - co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów - spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyroki w sprawach II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19). Nie można też tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki, co dotyczy również nauki języków obcych. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze, nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki w zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym uczelni). Jeżeli tak, to za kolejną cechę odróżniającą umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług) należałoby uznać to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). W świetle ww. argumentów oraz w relacji do tematów zajęć, których przygotowanie i przeprowadzenie zostało zlecone Zainteresowanej, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wspomnianych zajęć dobór słów, przykładów może być inny - podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych, to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania zajęć, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12). Tym bardziej w przypadku ćwiczeń, obejmujących taki rodzaj zajęć na wyższej uczelni, na których prowadzący rozmawia ze studentami na określony temat związany z wykładanym przedmiotem, i które zwykle są uzupełnieniem wykładu, a ich przeprowadzenie wymaga współpracy wykładowcy (nauczyciela) i studentów, nie można przyjąć, że przeprowadzenie ćwiczeń prowadzi do powstania dzieła (por. wyroki NSA z 9 marca 2017 r. sygn. akt II GSK 3384/18, II GSK 2490/15). W kontekście powyższego należy podkreślić, że ochronie prawa autorskiego, w myśl art. 1 ust. 1 Prawa autorskiego, nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12). Z punktu widzenia celu umowy o dzieło, określonego w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów/ćwiczeń, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W kontrolowanej sprawie, zajęcia stanowiące przedmiot spornej w sprawie umowy zważywszy na miejsce, terminy ich przeprowadzenia, sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością oraz ich przedmiot, stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych z przedmiotu, co uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) na uczelni. W świetle powyższych argumentów uzasadniony jest wniosek, że zajęciom przygotowanym i przeprowadzonym przez Zainteresowaną na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Biorąc pod uwagę powyższe, niezasadne okazały się zarzuty sformułowane w pkt 2. petitum skargi kasacyjnej podnoszące naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2, art. 80, art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., traktujące nieuwzględnienie stanowisk ZUS w podobnych stanach faktycznych, jako naruszenie przepisów k.p.a. Jak już podnoszono, na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach organy NFZ wcześniej, a obecnie Prezes NFZ, rozpatrywały indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis art. 109 ustawy o świadczeniach ma charakter przepisu proceduralno-kompetencyjnego (por. wyroki NSA z 20 marca 2007 r., sygn. akt II GSK 318/06, 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19). Ponadto decyzja dotycząca podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika bowiem z ustawy (po spełnieniu warunków określonych w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej), a nie z decyzji właściwego organu NFZ. Ta ostatnia może jedynie potwierdzić podleganie przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z określonego tytułu. Organy administracji działać mają bowiem na podstawie przepisów prawa, co jednoznacznie formułuje art. 6 k.p.a., który na gruncie postępowania administracyjnego odpowiada zasadzie praworządności wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP. Uwzględnienie zarzutów Uczelni prowadziłoby do naruszenia przepisów, wiążących organy NFZ, a w konsekwencji wspomnianych zasad, jak i zasady z art. 8 k.p.a., skoro podstawową zasadą organu jest działanie na podstawie przepisów prawa. Dlatego nie można mówić w tej sytuacji o nieuprawnionej zmianie stanowiska właściwego organu, bo ten wcześniej w tej kwestii co do Skarżącego nie wypowiadał się. W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, którego naruszenie Uczelnia upatruje w błędnym jej zdaniem uznaniu spornych umów umowy za umowę o świadczenie usług, nie umowę o dzieło. Skoro jednak sporna w niniejszej sprawie umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie opisanych umów, zawartych ze Skarżącym, co obligowało płatnika do zgłoszenia Zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek. Należy wyjaśnić, że co do kwalifikacji umów o przeprowadzenie zajęć na uczelniach wyższych w ramach procesu edukacyjnego, stanowisko NSA jest utrwalone i traktuje tego rodzaju umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (por. wyroki z 28 czerwca 2022 r., sygn. II GSK 699/19, II GSK 294/19, II GSK 575/19; 21 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1236/18; 27 maja 2022 r. sygn. akt II GSK 115/19, II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 295/19, II GSK 76/19; 28 czerwca 2022 r. sygn. akt II GSK 356/19; 4 lutego 2015 r. sygn. akt II GSK 333/14, II GSK 87/14, II GSK 332/14; 12 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 700/18, II GSK 1237/18, II GSK 1122/18; 7 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 334/19; 25 października 2018 r. sygn. akt II GSK 703/18, II GSK 817/18, II GSK 1200/1), a w odniesieniu do Uczelni zapadły orzeczenia NSA m.in. w dniu 29 października 2024 r., sygn. akt II GSK 969/24, II GSK 675/24, II GSK 1200/24, II GSK 1023/24, II GSK 1235/24, II GSK 865/24, II GSK 710/24, II GSK 671/24, które skład orzekający w pełni podziela. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 z późn. zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów pełnomocnika organu, który występował przed WSA, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji). |
||||