drukuj    zapisz    Powrót do listy

6192 Funkcjonariusze Policji, Policja, Komendant Policji, Oddalono skargę, II SA/Bk 374/22 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2022-11-08, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

II SA/Bk 374/22 - Wyrok WSA w Białymstoku

Data orzeczenia
2022-11-08 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2022-05-26
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Sędziowie
Barbara Romanczuk
Grzegorz Dudar /przewodniczący/
Małgorzata Roleder /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
III OSK 277/23 - Wyrok NSA z 2024-08-27
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2021 poz 1882 art. 132 ust. 1, art. 132a, art. 135 ust. 1 pkt 2
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji.
Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Grzegorz Dudar, Sędziowie sędzia WSA Małgorzata Roleder (spr.), asesor sądowy WSA Barbara Romanczuk, Protokolant sekretarz sądowy Natalia Paulina Janowicz, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 listopada 2022 r. sprawy ze skargi O. Ł. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] marca 2022 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę

Uzasadnienie

Komendant Wojewódzki Policji w B. (dalej jako: "KWP") orzeczeniem z dnia [...] marca 2022 r. nr [...], po rozpatrzeniu odwołania sierż. O. Ł. – referenta Ogniwa I Referatu Patrolowego II Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego, od orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w B. (dalej jako: "KMP") z dnia [...] stycznia 2022 r. nr [...] w przedmiocie uznania za winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego oraz wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie organu I instancji.

U podstaw podjętego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia:

W dniu [...] października 2021 r. KMP wydał postanowienie nr [...]o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko sierż. O. Ł., obwiniając ją o popełnienie przewinień dyscyplinarnych polegających na naruszeniu dyscypliny służbowej w zakresie nieprawidłowego wykonania czynności służbowej poprzez nie sprawowanie właściwego nadzoru nad legitymowanym i niewłaściwe obserwowanie jego zachowania, co skutkowało zaistnieniem wydarzenia nadzwyczajnego polegającego na ucieczce mężczyzny z miejsca legitymowania (1) oraz nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta poprzez użycie słowa powszechnie uznanego za nieprzyzwoite (2).

Postanowieniem nr [...] z dnia [...] listopada 2021 r. KMP zmienił zarzut dyscyplinarny numer 1, ostatecznie formułując wobec skarżącej zarzuty:

- będąc funkcjonariuszem Policji zobowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, w tym wykonywania czynności służbowych z należytą rzetelnością, a w szczególności do rzetelnego przeprowadzenia czynności legitymowania nie sprostała temu obowiązkowi, gdyż w dniu [...] października 2021 r. około godziny [...] w B. przy ul. K. w poczekalni dworca [...] w czasie pełnionej służby, podczas czynności legitymowania, nierzetelnie przeprowadziła tą czynność, gdyż nie zachowując szczególnej ostrożności niewłaściwie obserwowała osobę legitymowaną, co skutkowało jej ucieczkę, czym popełniła przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta w zakresie nierzetelnego wykonywania czynności służbowej, tj. o czyn z art. 132 ust. 1 u.P. w zw. z § 1 ust. 2 i § 3 "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta",

- będąc funkcjonariuszem Policji zobowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, a w szczególności do przestrzenia zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, nie sprostała tym obowiązkom, gdyż w dniu

[...] października 2021 r. w B. przy ul. K. w budynku dworca [...] około godz. [...] w czasie pełnionej służby wraz z sierż. M. M., podczas pieszego pościgu za uciekającym z miejsca legitymowania użyła wyrażenia "niech spierdala", a więc słowa powszechnie uznanego za nieprzyzwoite, czym popełniła przewinienie dyscyplinarnej polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta poprzez nieprzestrzeganie zasad poprawnego zachowania

i kultury osobistej, tj. o czyn z art. 132 ust.1 u.P. w zw. z § 7 "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".

W dniu [...] stycznia 2022 r. rzecznik dyscyplinarny wydał postanowienie

o zakończeniu czynności dowodowych, a następnie sporządził sprawozdanie z tych czynności.

Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] stycznia 2022 r. KMP uznał obwinioną za winną popełnienia zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych i wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany.

Na skutek odwołania skarżącej, reprezentowanej w toku postępowania przez pełnomocnika adw. E. Sz., KWP orzeczeniem z dnia [...] marca 2022 r. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.

W toku postępowania odwoławczego KWP – w oparciu o materiał dowodowy w postaci oględzin zapisów nagrania kamery RAW oraz kamer monitoringu Dworca [...], informacji o zdarzeniu, notatek urzędowych, kserokopii notatników służbowych

i badań trzeźwości, raportu z SWO, a także protokołów z przesłuchania świadków

i wyjaśnień obwinionej – ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu [...] października 2021 r. skarżąca pełniła, wspólnie z sierż. M. M. służbę na dworcu [...] przy ul. K. w B. Patrolując poczekalnię dworca [...] w B., funkcjonariuszki zauważyły mężczyznę, który nie stosował się do obowiązku zakrycia ust i nosa, w związku z obowiązującymi przepisami, postanowiły zatem go wylegitymować. Czynność legitymowania podjęła skarżąca, zaś sierż. M. M. udzielała asekuracji. Podczas legitymowania mężczyzna oświadczył, że nie posiada dokumentu tożsamości i dane podał ustnie: imię, nazwisko oraz datę urodzenia. Policjantka prosiła o zachowanie spokoju

i utrzymanie pozycji siedzącej, po czym rozpoczęła wprowadzanie danych na urządzeniu przenośnym. W związku ze stwierdzonymi rozbieżnościami, skarżąca ponownie poprosiła o podanie danych osobowych. Mężczyzna ponownie podał te same dane osobowe. Mając na uwadze dalsze wątpliwości, co do tożsamości mężczyzny, skarżąca poleciła mu, aby nie wstając z krzesła wyjął wszystkie rzeczy

z kieszeni i odłożył je na krzesło obok. Mężczyzna zignorował polecenie policjantki

i wstał, a następnie wyjął telefon, po czym mimo wydanego przez policjantkę polecenia, nie odłożył go na krzesło, tylko podał bezpośrednio do ręki policjantki. Skarżąca wzięła telefon w swoją prawą dłoń i schylając się odłożyła go na krzesło.

W tym samym czasie mężczyzna, wykorzystując nieuwagę funkcjonariuszki, ominął ją i zaczął błyskawicznie uciekać w głąb pomieszczenia poczekalni, a następnie wybiegł na zewnątrz budynku dworca PKP w stronę ul. K., udając się w kierunku kładki nad torami prowadzącej z dworca [...] na dworzec [...]. W tym czasie obie policjantki rozpoczęły za nim pościg pieszy. Policjantki weszły na kładkę, lecz straciły mężczyznę z pola widzenia i zatrzymały się zaprzestając dalszego pościgu. W tym czasie skarżąca wypowiedziała w miejscu publicznym słowa cyt.: "niech spierdala", co zostało zarejestrowane na nagraniu z kamery RAW. Policjantki powiadomiły o zaistniałym zdarzeniu dyżurnego, który w rejon dworca [...] i [...] skierował patrole Policji. Ponadto poinformował on o powyższym zdarzeniu Komendanta Miejskiego Policji w B., który zarządził alarm dla funkcjonariuszy Komisariatu Policji III w B. i Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w B. Następnie policjantki wróciły na miejsce legitymowania zabezpieczając rzeczy ww. mężczyzny, m.in. telefon oraz plecak

i oczekiwały na przyjazd funkcjonariuszy z nadzoru.

Pomimo niezwłocznie podjętych czynności i zaangażowanych dodatkowych sił oraz środków policyjnych, nie zatrzymano ww. mężczyzny. Dopiero w toku dalszych intensywnych działań operacyjnych funkcjonariusze ustalili miejsce pobytu i dokonali jego zatrzymania.

KWP w uzasadnieniu orzeczenia zwrócił uwagę na fakt, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji została kompleksowo uregulowana w rozdziale 10 u.P. W ramach ustawowych unormowań, uregulowany został zarówno zakres i zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i zasady oraz tryb postępowania dyscyplinarnego. Przy czym, w zakresie nieuregulowanym w ustawie, do postępowania tego, odpowiednio zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu postępowania karnego. Nie ulega także wątpliwości, zdaniem KWP że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji uzasadniona jest szczególną rolą jaką w społeczeństwie spełnia Policja oraz zaufaniem publicznym do wykonywanych przez funkcjonariuszy Policji działań. Istotą postępowania dyscyplinarnego policjantów jest natomiast odpowiedzialność funkcjonariusza za popełnienie czynu uchybiającego godności i obowiązkom wykonywania zawodu. Zgodnie z dyspozycją art. 132 ust. 1 u.P. policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Przepis art. 132 ust. 2 u.P. jednoznacznie wskazuje, że przesłanką warunkującą poniesienie odpowiedzialności dyscyplinarnej jest możliwość przypisania funkcjonariuszowi winy. Ponadto w myśl art. 132a powołanej ustawy, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione nie tylko wówczas, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi, ale także, gdy nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Tym samym wina określona w powołanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego, przy czym, jak wskazuje orzecznictwo sądów administracyjnych, przy odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma znaczenia to, czy działanie lub zaniechanie konkretnego policjanta było zamierzone czy też nie. Jeśli dochodzi do przewinienia służbowego, wówczas samo naruszenie ciążących na policjancie obowiązków może skutkować zastosowaniem takiej odpowiedzialności. Ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego, warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu. Postać i stopień winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale może mieć wpływ na wymiar kary.

KWP stwierdził, że dowody zebrane w sprawie nie pozwalają na uznanie, że obwiniona nie dopuściła się zarzucanych jej naruszeń zasad etyki zawodowej. Wątpliwości organu II instancji nie budzi zawinienie skarżącej w zakresie obu zarzucanych jej deliktów dyscyplinarnych. Czynności służbowe realizowane przez skarżącą nie były nacechowane rzetelnością, przejawiającą się tym, aby do wydarzenia nie doszło. Skarżąca w wyjaśnieniach podkreślała, że odrębnie należy mówić o obowiązkach policjanta realizującego czynności związane z legitymowaniem, a odrębnie policjanta asekurującego. Zachowanie sierż. M. M. w przedmiotowej sprawie nie wykazało cech rzetelności w trakcie asekuracji, czego następstwem była ucieczka mężczyzny. Zdaniem KWP powyższe nie zwalniało jednak skarżącej z obowiązku bacznej obserwacji zachowania legitymowanego oraz egzekwowania realizowania przez niego wydawanych mu dyspozycji. Skarżąca nieprawidłowo wykonała czynności, straciła czujność. Na uznanie nie zasługuje również tłumaczenie skarżącej w zakresie niezwłocznego czasu reakcji i podjętego natychmiast pościgu. To brak należytej obserwacji osoby doprowadził do zaistnienia zdarzenia, reakcja skarżącej była spóźniona. Skarżąca powinna była w sposób stanowczy wyegzekwować realizację swoich poleceń i nie zostawiać miejsca na dowolne zachowanie osoby legitymowanej. W przedmiotowej sprawie drugorzędne znaczenie ma fakt, że legitymowany był osobą poszukiwaną, skarżąca do każdej legitymowanej osoby winna podchodzić z taką samą ostrożnością. Wszyscy policjanci uczestniczący w czynności muszą być przygotowani na rożne sytuacje, a więc nie tylko policjant asekurujący, ale również ten prowadzący interwencję. Nie kwestionując dobrego przygotowania zawodowego policjantki, KWP stwierdził, że jednak staranność w legitymowaniu, w tym przypadku zawiodła. Czynność legitymowania to zespół czynności połączony z obserwacją i nadzorem nad osoba legitymowaną. Legitymowany uciekł, bo nie był właściwie obserwowany przez skarżącą.

KWP zauważył, że skarżąca nie miała zamiaru popełnienia zarzucanych jej czynów, niemiej doszło do tego w okoliczności, które mogła i powinna przewidzieć przy zastosowaniu zasady ograniczonego zaufania oraz skupienia i uważnej obserwacji legitymowanego. Ponadto używanie wulgaryzmu w trakcie służby, w miejscu publicznym, nie mieści się w kategoriach poprawnego etycznie zachowania, wymaganego od każdego policjanta. Przepisy prawa regulujące przebieg służby nie wskazują w żadnym przypadku, na fakt, że silne emocje towarzyszące służbie zwalniają z ich przestrzegania. Używanie w czasie służby słów wulgarnych przez policjantów stanowi o ich braku profesjonalizmu i negatywnie wpływa na społeczny wizerunek policji. Zachowanie skarżącej niesie za sobą dużą szkodę wyrządzoną służbie w Policji. Do zachowania doszło w miejscu publicznym, gdzie przebywało wiele osób.

KWP podkreślił, że wymierzona kara dyscyplinarna nagany, a więc jedna z najłagodniejszych z możliwych, skutkująca tym samym co kara upomnienia (w aktualnym stanie prawnym różni je tylko nazwa) musi zostać uznana przez przełożonego za adekwatną do rangi i rodzaju popełnionych przez skarżącą czynów. Przełożony dyscyplinarny nie znalazł podstaw do skorzystania z dyspozycji art. 135j ust. 5 u.P. Kara nagany polega ponadto zatarciu po wpływie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o jej wymierzeniu. Odpowiedzialność dyscyplinarna nie jest odpowiedzialnością karną i dlatego w jej ramach nie obowiązuje wymagana w prawie karnym zasada dokładnej, precyzyjnej, określoności przewinienia dyscyplinarnego. Naruszenie w postępowaniu dyscyplinarnym prawa materialnego wymaga uwzględnienia tylko o tyle, o ile naruszenie to wywarło wpływ na wynik sprawy.

Zdaniem KWP wartym odnotowania był fakt, że w związku z ucieczką legitymowanego został ogłoszony alarm dla funkcjonariuszy Komisariatu Policji KMP w B. Na alarm stawiło się 33 funkcjonariuszy (91,66% zaalarmowanych osób), którzy w tym czasie przebywali w czasie wolnym od służby albo realizowali inne zadania służbowe.

W ocenie KWP wątpliwości nie budziły ustalenia faktycznie stanowiące podstawę postawienia skarżącej zarzutów dyscyplinarnych. Postępowanie wbrew wzorcowi etycznemu określonemu w zasadach etyki zawodowej uzasadnia podjęcie adekwatnych kroków dyscyplinarnych, w tym także w przypadku braku po stronie funkcjonariusza poczucia naganności popełnionych czynów. Skarżąca ślubowała przestrzenie zasad etyki zawodowej oraz została zapoznana z tym aktem prawnym o charakterze wewnętrznym, jej zawinienie jest niekwestionowane, bowiem były jej znane regulacje prawne obowiązujące w tym zakresie. Zaniechanie powinności etycznych przez funkcjonariusza Policji stanowi przewinienie dyscyplinarne, które ma wpływ na odbiór społeczny całej formacji, budowany jest w społeczeństwie poprzez pryzmat profesjonalnej postawy w służbie jej członków i ocenę jakości realizowanych zadań.

KWP, odnosząc się do zarzutów odwołania, stwierdziło, że w zaprezentowanych okolicznościach nie można poczytać wymierzenia skarżącej kary nagany za przejaw nadmiernej represyjności ze strony przełożonego dyscyplinarnego. Odstąpienie od kary, czy też wymierzenie mniej dolegliwej kary dyscyplinarnej, pozostaje w sferze uznania przełożonego. Kara dyscyplinarna nagany została uznana za adekwatną do rangi i rodzaju popełnionych przez skarżącą czynów. KWP zauważył także, że wymierzona kara ma pośredni skutek finansowy, gdyż skutkuje obniżeniem należnej skarżącej nagrody rocznej, za rok, w którym uprawomocni się orzeczenie o ukaraniu. Oznacza ona jednak wytknięcie policjantowi niewłaściwego realizowania obowiązków służbowych i jest wyrazem dezaprobaty dla konkretnych zachowań. Kara ta faktycznie nie wywołuje bezpośrednich konsekwencji, poza tym, że przez czas jej trwania (6 miesięcy) nie mogą być ukaranemu przyznawane nagrody i wyróżnienia.

W skardze wywiedzionej do sądu administracyjnego skarżąca zarzuciła orzeczeniu naruszenie przepisów prawa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w postaci:

- art. 132 ust. 1 u.P. w zw. z § 1 ust. 2 i § 3 "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta wobec nieuprawnionego uznania, że zachowanie skarżącej w sprawie objętej postępowaniem dyscyplinarnym nie wykazuje cech rzetelności w trakcie realizowanej czynności legitymowania, podczas gdy ustalony stan faktyczny, opisujący dokładnie przebieg czynności, nie daje podstaw do uznania zaistnienia braku rzetelności po stronie funkcjonariuszki, albowiem dostosowała ona zachowanie do panującej sytuacji, podjęte przez mą działania nosiły znamiona adekwatnych i racjonalnych, a nadto była funkcjonariuszką realizującą czynność legitymowania, a nie czynność asekuracyjną,

- art. 132 ust. 1 u.P. w zw. z § 7 "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta wobec uznania, że skarżąca nie przestrzegała zasad kultury osobistej wypowiadając słowa nieprzyzwoite w miejscu publicznym, tj. "w okolicy kładki łączącej dworce [...] i [...] w B., na której znajdowało się dużo osób, co wynika z zeznań świadka sierż. M. M.", w sytuacji gdy nagrania z monitoringu dworca [...] i kamery nasobnej RAW potwierdzają jednoznacznie, że w miejscu, w którym padły słowa wulgarne, nie było innych osób, a wypowiedzenie słów, nawet wulgarnych, w obecności jedynie własnej osoby nie stanowi o łamaniu zasad kultury osobistej, nie stanowi braku profesjonalizmu i nie wpływa negatywnie na wizerunek społeczny formacji Policji, tym bardziej, że były one wynikiem dużych emocji funkcjonariuszki, a nie nacechowane jej złą wolą,

- art. 132 ust. 1, 2 i 3 pkt 3 u.P. wobec nieuprawnionego przyjęcia, że skarżąca dopuściła się popełnienia przewinień dyscyplinarnych opisanych w zarzutach, które przeczą ustalonemu przez organ stanowi faktycznemu opisującemu dokładnie przebieg czynności, a który nie daje podstaw do uznania zaistnienia braku rzetelności po stronie funkcjonariuszki,

- art. 134h ust. 1, 1a i 2 u.P. wobec uznania, że zastosowana wobec skarżącej kara nagany jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, w sytuacji gdy zachowanie funkcjonariuszki powinno być traktowane jako przewinienie mniejszej wagi, co winno uzasadniać orzeczenie o odstąpieniu od ukarania, tudzież jedyną ewentualną karą, jaka mogłaby znaleźć zastosowanie, powinna być kara upomnienia,

- art. 135j ust. 5 u.P. wobec jego niezastosowania i nieodstąpienia od ukarania funkcjonariuszki, w sytuacji gdy stopień zawinienia i stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjantki oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania, będzie ona przestrzegać dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej, co jednoznacznie wynika z oceny dotychczasowego przebiegu służby i postawy funkcjonariuszki dokonanej przez organ na gruncie niniejszej sprawy.

Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę KWP wniósł o jej oddalenie w całości oraz podtrzymał swoje wcześniej wyrażone stanowisko.

W trakcie rozprawy w dniu [...] września 2022 r. pełnomocnik skarżącej złożył do akt kserokopię wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku XIII Wydział Karny z dnia 26 sierpnia 2022 r., z którego wynika, że skarżąca została uznana za niewinną popełnienia zarzucanego jej czynu z art. 141 Kodeksu wykroczeń w postaci użycia słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym podczas przeprowadzanej interwencji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje.

Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 132 ust. 1 u.P, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.

W myśl zaś postanowień art. 132a u.P., przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona w powołanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym przy czym ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego, warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu. Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, albowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 u.P, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia,

w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Karami dyscyplinarnymi są natomiast kary wymienione w art. 134 u.P. Przy czym wymierzona w przedmiotowej sprawie kara nagany jest najłagodniejszą z kar i stosownie do art. 134a tej ustawy, oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania.

W świetle przedstawionego wyżej stanu prawnego przewinienie dyscyplinarne może polegać zarówno na naruszeniu dyscypliny służbowej, jak i na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec skarżącej oparte zaś było na drugiej z ww. przesłanek, mających – co wymaga podkreślenia – charakter autonomiczny.

W tym miejscu wyjaśnić należy, że ustawodawca nie określił definicji zasad etyki zawodowej funkcjonariusza Policji ani przykładowego katalogu zachowań, które należy uznać za niezgodne z nimi. Zasady etyki zawodowej policjantów, zgodnie

z art. 7 ust. 1 pkt 7 u.P, określane są przez Komendanta Głównego Policji. Zawarte zostały one w zarządzeniu nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (dalej powoływane jako: "z.e.z.p."). Zarządzenie to zawiera ogólne dyrektywy wykonywania zawodu policjanta, które stanowią przejaw przestrzegania zasad praworządności i prowadzą do pogłębienia społecznego zaufania do Policji. Jednocześnie nie zawiera ono znamiona zachowań uznawanych za przewinienia dyscyplinarne, a jedynie pewne wzorce, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną (por. Z. Gądzik [w:] Ł. Czebotar, Z. Gądzik, A. Łyżwa, A. Michałek, A. Świerczewska-Gąsiorowska, M. Tokarski, Ustawa o Policji. Komentarz, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa 2015, str. 654-655 wraz z powołanymi tam publikacjami). Jak stanowi § 1 ust. 1 z.e.z.p., omawiane zasady wynikają z ogólnych wartości i norm moralnych uwzględniających specyfikę zawodu policjanta. Oznacza to, że nie zawierają one co do zasady standardów moralnych odmiennych od powszechnie akceptowanych społecznie, mogą natomiast, ze względu na rodzaj i przedmiot służby, pewne wartości preferować,

a obowiązki wysuwać na pierwszy plan, kosztem sfery prywatnej funkcjonariusza. Zawody, w których ze względu na ich doniosłość społeczną, istnieje uzasadnienie do tworzenia etyki zawodowej – a takim z pewnością jest zawód policjanta - cechują się zwiększonym rygoryzmem etycznym i podwyższeniem standardów zachowań dla osób ten zawód wykonujących (por. wyrok NSA z dnia 19 października 2020 r., sygn. akt I OSK 2494/17 – dostępny na stronie https://cbois.nsa.gov.pl/cbois/query).

Przed podjęciem służby policjant składa ponadto ślubowanie wedle roty ustalonej w art. 27 ust. 1 u.P. Zgodnie z tą rotą zobowiązuje się m.in. do tego, aby strzec honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej. Zobowiązanie to nie jest tylko deklaracją, ale oznacza, że "policjant zobowiązany jest dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania". Funkcjonariusz Policji ma zatem obowiązek dochowania wierności deklaracjom, które złożył składając ślubowanie. Tekst ślubowania oznacza, że policjant, z chwilą jego złożenia, zna zasady etyki zawodowej i jednocześnie zobowiązuje się do samodzielnego pogłębienia wiedzy na ich temat (por. wyroki NSA: z dnia 24 stycznia 2007 r., I OSK 664/06; z dnia 10 lutego 2012 r., I OSK 1056/11). Osoba wstępująca do służby przyjmuje zatem na siebie szereg obowiązków związanych z jej charakterem, w tym obowiązek godnego zachowania się na służbie i poza nią, troski o prawidłową realizację zadań oraz dbałości o kształtowanie autorytetu formacji Policji i zaufania do jej funkcjonariuszy. W zamian otrzymuje gwarancję stabilności zatrudnienia i liczne uprawnienia związane ze służbą.

Ograniczenia, w tym zakazy wynikające z treści stosunku służbowego są ważne dla jakości funkcjonowania Policji, a co za tym idzie - postrzegania państwa przez obywateli. Dlatego też przepisy pragmatyki służbowej, dotyczące ograniczeń w zakresie działalności funkcjonariuszy, powinny być ściśle przestrzegane zarówno przez samych funkcjonariuszy, jak i organy administracji publicznej (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 10 lutego 2012 roku, I OSK 1056/11; z dnia 31 stycznia 2014 roku, I OSK 2687/12).

W niniejszej sprawie zarzut dyscyplinarny postawiony skarżącej dotyczył nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 1 ust. 2 i § 3 oraz § 7 z.e.z.p. Pierwsza z tych regulacji stanowi, że "obowiązkiem policjanta jest przestrzeganie zasad etyki zawodowej", druga zaś, że "policjant powinien wykonywać czynności służbowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, rzetelnością, wykazując się odpowiedzialnością, odwaga i ofiarnością." Z kolei w myśl § 7 "policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd".

Zachowaniem skarżącej, które organy uznały za sprzeczne z powyższymi zasadami, było to, że w dniu [...] października 2021 r., około godz. [...], w B. przy ul. K., w poczekalni dworca [...], w czasie pełnionej służby, podczas legitymowania G. S. nierzetelnie przeprowadziła tą czynność, gdyż nie zachowując szczególnej ostrożności niewłaściwie obserwowała osobę legitymowaną, co skutkowało jej ucieczką oraz to, że w czasie pełnionej służby wraz z M. M. (w miejscu i czasie jak wyżej), podczas pieszego pościgu za uciekającym z miejsca legitymowania, użyła wyrażenia cyt.: "niech spierdala", a więc słowa powszechnie uznanego za nieprzyzwoite.

Sąd powyższą ocenę w pełni podziela. Całokształt okoliczności faktycznych ujawnionych w niniejszym postępowaniu potwierdza bowiem ocenę organów dyscyplinarnych, że skarżąca swoim postępowaniem, tj. nierzetelnym wykonywaniem czynności służbowych oraz nie przestrzegając zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej naruszyła wyżej wskazane zasady etyki zawodowej policjantów. Bez wątpienia, skoro doszło do ucieczki osoby legitymowanej, czynności służbowe realizowane przez skarżącą nie były nacechowane rzetelnością. Używanie zaś wulgaryzmu przez funkcjonariusza Policji, będącego w trakcie służby, w umundurowaniu służbowym, w miejscu publicznym, niezależnie od okoliczności zdarzenia, także nie mogą być ocenione inaczej, niż naruszenie z.e.z.p., w postaci nieprawidłowego zachowania.

Sąd podziela stanowisko organów, że przystępując do czynności służbowych, w tym przypadku legitymowania, policjant powinien przede wszystkim kierować się zasadą ograniczonego zaufania i wykazać się maksymalną czujnością, reagując przy tym na każdy przejaw niepodporządkowywania się przez legitymowanego wydawanym poleceniom. Z dowodów zebranych w sprawie jednoznacznie wynika, że to skarżąca zainicjowała i przeprowadzała czynność legitymowania. A zatem jak trafnie zauważają organy, to do skarżącej jako osoby przeprowadzającej czynność służbową, należała decyzja co do miejsca, czasu, a przede wszystkim taktyki jej przeprowadzenia, z uwzględnieniem wspomnianej zasady ograniczonego zaufania, gdyż policjant przystępujący do legitymowania z reguły nie posiada żadnej wiedzy

o osobie, wobec której podejmuje czynności i powinien być przygotowany na wszelkie ewentualności. W sytuacji zatem, gdy doszło do ucieczki legitymowanego, to sposobu wykonania czynności nie można nazwać rzetelnym, a więc należycie wypełnionymi przez policjanta, zgodnie z ciążącymi na nim obowiązkami oraz taktyką przeprowadzania tego rodzaju czynności. Sąd podziela pogląd organów, że uwaga skarżącej musiała być podzielona pomiędzy realizację czynności stricte związanych

z samym legitymowaniem oraz obserwacją zachowania osoby legitymowanej, niemniej jednak żaden z obowiązujących przepisów prawa, ani wypracowana w Policji taktyka realizacji tego rodzaju czynności, nie zwalniały jej z obowiązku bacznej obserwacji zachowania legitymowanego oraz egzekwowania realizowania przez niego wydawanych mu przez nią samą dyspozycji. Z akt sprawy, w szczególności protokołów oględzin zapisów z kamery nasobnej RAW oraz zapisów monitoringu z kamery poczekalni [...] (k.47 i 77 akt organu I instancji) wynika, że legitymowany mężczyzna nerwowo rozglądał się po poczekalni i nie wykonał dwukrotnie wydanego przez skarżącą polecenia, aby nie wstawał i odłożył przedmioty na krzesło obok. Legitymowany pomimo to wstał, a przedmioty przekazał policjantce bezpośrednio do ręki. Takie postępowanie mężczyzny powinno spotkać się ze zdecydowaną reakcją wykonującej czynność, a nawet skutkować ostrzeżeniem o użyciu środków przymusu bezpośredniego. Należy podkreślić, że skarżąca w momencie ucieczki legitymowanego nie była skupiona na odczytywaniu danych z mobilnego terminala nasobnego ani na prowadzeniu korespondencji radiowej, czy też dokonywaniu zapisów w notatniku. Mężczyzna wykorzystał brak stanowczości skarżącej, która niejako poddała się wywieranej przez niego presji polegającej na tym, że swoją zdecydowaną postawą i nierespektowaniem poleceń policjantki zmusił ją do wykonania czynności, które de facto sam winien wykonać. Zarejestrowany na kamerze RAW ciąg zdarzeń wskazuje, że policjantka praktycznie w żaden skuteczny sposób nie zareagowała na zachowanie mężczyzny, a wręcz sama zaczęła odkładać na krzesło przedmioty, które ten jej przekazał. Nie może być zatem mowy o prawidłowym wykonywaniu czynności przez skarżącą, która straciła w tym czasie czujność. Należy również jednoznacznie stwierdzić, że jej ocena zachowania mężczyzny była błędna, gdyż wbrew twierdzeniom skarżącej wcale nie był on spokojny, a nerwowo rozglądał się po poczekalni i nie wykonywał wydawanych poleceń. Tak więc, rację mają organy, że to brak uważnej analizy zachowania mężczyzny oraz brak właściwej reakcji na jego działania, umożliwiły mu skuteczne oddalenie się z miejsca legitymowania. Ucieczka legitymowanego jest zatem konsekwencją zachowania skarżącej oraz jej koleżanki z patrolu, ich rutynowego podejścia do wykonywanej, podstawowej czynności policyjnej, jaką jest legitymowanie. Dodać przy tym należy, że przepisy prawa nie muszą szczegółowo regulować wszystkich kwestii związanych czy to z legitymowaniem osoby, czy też przesłankami pozwalającymi na uznanie czynności służbowej za przeprowadzoną rzetelnie. Przepisy prawa nie muszą być skonstruowane kazuistycznie, a wystarczającym jest takie ich sformułowanie, które pozwoli na precyzyjne ustalenie stanów faktycznych, do których ma on zastosowanie. Nadto z pisemnych wyjaśnień skarżącej złożonych w toku niniejszego postępowania wynika, że jest ona świadoma tego, że policjanci w trakcie legitymowania powinni być aktywni i gotowi do przeciwdziałania atakowi, gdyby taki nastąpił, co dotyczy także ucieczki osoby legitymowanej. Skarżąca wskazała, że w świetle zasad doświadczenia życiowego oczywistym jest dla niej, że legitymowany może podjąć próbę ucieczki i z taką sytuacją musi się ona zawsze liczyć. Z powyższego zdaniem Sądu nie można jednak wywieść, że przełożeni skarżącej pozbawieni są prawa do reakcji na fakt ucieczki oraz podejmowania w stosunku do niej przedsięwzięć dyscyplinarnych z okoliczności tejże ucieczki wynikających. Osoba rzetelnie wykonująca swoje obowiązki określana jest też mianem solidnej, dokładnej, uczciwej i odpowiedzialnej. Zbiór tych wszystkich cech świadczy o rzetelności wykonywanych czynności, których nie można określić takim mianem w sytuacji, gdy doszło do ucieczki osoby legitymowanej, zwłaszcza że już w trakcie legitymowania wystąpiły trudności z weryfikacją podawanych przez legitymowanego personaliów.

Skarżąca co istotne w sprawie nie odpowiada za to, że nie zdołała dogonić legitymowanego, a za to że w ogóle do jego ucieczki doszło, na skutek braku rzetelności w realizacji czynności służbowych. Bez wątpienia w trakcie tej czynności skarżąca nie dysponowała jeszcze wiedzą o tym, że legitymowany mężczyzna jest osobą poszukiwaną listem gończym. Okoliczność ta została ustalona już w trakcie późniejszych czynności organów Policji, po ogłoszeniu przez Komendanta Miejskiego Policji w B. alarmu związanego z tą ucieczką. Wiedzy w tym zakresie w trakcie legitymowania skarżąca nie posiadała, a więc okoliczność ta nie może jej obciążać, fakt ten potwierdza jedynie tezę, że podczas przystępowania do tego rodzaju czynności należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania, gdyż rutynowe, a w konsekwencji nierzetelne podejście do realizacji legitymowania może skutkować zaistnieniem zdarzenie polegającym na ucieczce osoby, wobec której policjanci wykonują czynności służbowe. Jeszcze raz zaakcentować należy, że skarżąca nie miała żadnej pewności z kim ma do czynienia. Powód legitymowania był banalny, gdyż dotyczył braku założonej, wymaganej maseczki zasłaniającej usta i nos, w związku z czym, rutynowo podchodząc do czynności służbowej, skarżąca nie uwzględniła w przyjętej taktyce działania okoliczności, że legitymowany może być osobą poszukiwaną, co wynika z wspomnianej zasady ograniczonego zaufania. Końcowo podnieść należy, że w związku z tym zdarzeniem, ogłoszony został alarm dla funkcjonariuszy Komisariatu Policji III w B., na terenie którego doszło do ucieczki legitymowanego oraz Wydziału Kryminalnego KMP w B. Tym samym skutki przewinienia dyscyplinarnego były poważne, gdyż w jego konsekwencji dla część funkcjonariuszy ograniczono w ten sposób prawo do wypoczynku, zaś inni zmuszeni byli odłożyć w czasie inne, realizowane przez nich czynności służbowe, w celu podjęcia działań zmierzających do zatrzymania uciekiniera, który dodatkowo okazał się osobą poszukiwaną.

Używanie zaś wulgaryzmu w trakcie służby, w miejscu publicznym, abstrahując od silnych emocji, które w związku z ucieczką osoby legitymowanej

z pewnością towarzyszyły skarżącej, także nie mieści się, w ocenie Sądu

w kategoriach poprawnego etycznie zachowania, wymaganego od każdego policjanta, a w szczególności będącego w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Istotą przedstawionego skarżącej zarzutu jest używanie wulgaryzmów podczas wykonywania obowiązków służbowych, a nie charakter ich odbioru przez innych policjantów. Innymi słowy, do zaistnienia niniejszego przewinienia dyscyplinarnego nie jest konieczny skutek w postaci obrazy kogokolwiek, a wystarczy sam fakt wypowiedzenia wulgarnych słów, co zostało zarejestrowane na nagraniu kamery RAW. Niezależnie od powyższego Sąd zauważa, że nagranie z kamery nasobnej Systemu Rejestracji Audio-Wideo (RAW), będącej na wyposażeniu skarżącej wraz z innymi materiałami przesłane zostały do Sądu Rejonowego w Białymstoku, gdzie zostały poddane analizie. Tak więc, wbrew twierdzeniom skargi, treść wypowiedzi skarżącej dotarło także do osób nie będących policjantami, co niewątpliwie ma wpływ na społeczny odbiór Policji jako formacji. Stanowisko zaś skarżącej, że wulgaryzmy wypowiadane przez nią nie miały na celu obrażenia kogokolwiek, tylko stanowiły wyraz emocji związanych z zaistniałym wydarzeniem, zaś sama skarżąca jest osobą kulturalna i opanowaną, w ocenie Sądu, należy uznać za przyjętą przez skarżącą linię obrony. Trafnie przy tym podkreśla organ odwoławczy, że przepisy prawa regulujące przebieg służby w Policji nie wskazują w żadnym przypadku, na fakt, że silne emocje towarzyszące służbie zwalniają z ich przestrzegania. Zgodnie zaś z art. 25 ust. 1 u.P, służbę w Policji może pełnić obywatel polski posiadający między innymi zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować. Jak wynika zaś z ustaleń organów poczynionych na podstawie akt osobowych, w szczególności orzeczenia komisji lekarskiej z dnia [...] lutego 2018 r., skarżąca została uznana za zdolną do służby w Policji, a więc posiadającą zdolność fizyczną i psychiczną do sprostania jej wymogom, a tym samym m.in. do panowania nad sobą w sytuacjach trudnych.

W tym stanie rzeczy, brak jest podstaw do podważenia trafności oceny poprawności zachowania skarżącej przez pryzmat zgromadzonych w sprawie dowodów oraz poczynionych ustaleń faktycznych. Ustalenia te są bowiem logicznym następstwem oceny dowodów i znajdują w nich pełne oparcie. W tej sytuacji, należało podzielić ocenę prawną zachowania skarżącej zarówno w zakresie przypisanej jej winy za oba przewinienia dyscyplinarne, polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej, jak i co do dokonanej w zaskarżonej decyzji oceny tych zachowań oraz wszystkich innych okoliczności, które ujmowane łącznie złożyły się na trafne rozstrzygnięcie o ukaraniu skarżącej.

W przypadku każdego z zarzucanych przewinień wskazano prawidłową podstawę prawną, tj. art. 132 ust. 1 u.P skonkretyzowaną o odpowiedni przepis z.e.z.p. Wynika z nich jednoznacznie o co jest obwiniana skarżąca.

Odnosząc się zaś do kwestii wymierzonej w sprawie kary, Sąd zważył, że orzeczona kara nagany spełnia wymagania wynikające z art. 134h ust. 1 u.P i jest współmierna do stopnia zawinienia skarżącej, która będąc zobligowaną do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, dopuściła się zachowania sprzecznego z tymi zasadami. Jak trafnie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny, w wyroku z dnia 15 maja 2018 r., sygn. akt I OSK 2510/17, odstąpienie od ukarania, czy też jak tego domaga się skarżąca wymierzenie mniej dolegliwej kary dyscyplinarnej, pozostaje w sferze uznania przełożonego dyscyplinarnego, która opiera się na kryterium celowości, a nie legalności oraz nie obliguje do rozstrzygnięcia zgodnego z oczekiwaniami skarżącej ".

Wymiar kary uwzględnia ponadto okoliczności jakie organ powinien wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w tej sprawie, kierując się przy tym ustawowymi dyrektywami wymiaru kary. Tym samym, należy uznać że wymierzona kara nie jest przejawem dowolności i nie może być poczytywana za nadmierną represję w stosunku do zaistniałego naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Kara nagany jest najniższą, najmniej dotkliwą z kar dyscyplinarnych, ma głównie charakter moralnego potępienia przewinienia policjanta i stanowi sformalizowaną dezaprobatę wobec przewinienia. Można ją orzec jeżeli jej zastosowanie jest wystarczające do uświadomienia funkcjonariuszowi, że prawidłowe wykonywanie czynności służbowych i przestrzeganie zasad poprawnego zachowania są powinnością funkcjonariusza, co w ocenie Sądu prawidłowo uczyniono w niniejszej sprawie. Orzeczenie takiej kary oznacza wytknięcie policjantowi niewłaściwego postępowania i w konsekwencji ma wpłynąć na zachowanie właściwej postawy jako policjanta.

Jednocześnie, odnosząc się do przedstawionego na rozprawie przez pełnomocnika skarżącej, wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku XIII Wydział Karny z dnia 26 sierpnia 2022 r., sygn. akt. XIII W 638/22 należy wskazać, że zgodnie z art. 132 ust. 1 u.P policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Podstawą odpowiedzialności karnej jest wyłącznie zawinione popełnienie czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia (art. 1 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca1997 r. Kodeks kamy - Dz. U. z 2022 r. poz. 1138 ze zm.). Źródła odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej są zatem odrębne i mają charakter niezależny. Przepis art. 132 ust. 4 u.P, w przypadku czynów, które stanowią przewinienia dyscyplinarne, a jednocześnie wypełniają znamiona przestępstwa, ustanawia wprost odpowiedzialność dyscyplinarną policjanta odrębną od odpowiedzialności karnej. Z tego powodu nieukaranie bądź ukaranie policjanta prawomocnym wyrokiem przez sąd nie stanowi przeszkody do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i odwrotnie. Bliskość odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej, wynikająca z ich represyjnego charakteru, nie oznacza ich tożsamości. Jednocześnie trzeba wskazać, że odrębność odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej policjanta oznacza, iż organy dyscyplinarne nie są związane wydanymi w postępowaniu karnym rozstrzygnięciami. Nawet zatem wyrok sądu, uniewinniający byłego policjanta od popełnienia danego czynu, zarówno będącego przewinieniem dyscyplinarnym, nie powoduje automatycznie możliwości uchylenia się tego policjanta od nałożonej kary nagany.

Wbrew natomiast twierdzeniom skarżącej, kluczowy aspekt jej zachowania w powiązaniu z ustaleniem roli każdej z funkcjonariuszek biorących udział w tym zdarzeniu nie ma wpływu na przypisane jej przewinienie dyscyplinarne i w konsekwencji orzeczoną karę nagany. Każda bowiem z policjantek, co dowodzą akta postępowania dyscyplinarnego M. M. - złożone przez organ na żądanie Sądu, została ukarana na podstawie przypisanego jej w sposób zindywidualizowany przewinienia oraz oceny zachowania każdej z nich w tym zdarzeniu przez pryzmat z.e.z.p. Rola M. M. podczas tego zdarzenia oraz jej reakcja na zachowanie legitymującego nie została pominięta. Ww. na podstawie orzeczenia KMP w B. z dnia [...] grudnia 2021 r. została uznana za winną naruszenia zasad etyki zawodowej poprzez nierzetelne wykonanie czynności służbowej, polegającej na asekuracji podczas legitymowania G. S. przez skarżącą, co także przyczyniło się do ucieczki legitymowanego. To jednak, że rolą M. M. była asekuracja podczas dokonywania czynności legitymowania, nie zwalniało skarżącej z dokonywania tej czynności w sposób rzetelny, a w konsekwencji nie stanowiło przeszkody do ukarania jej za opisane na wstępie przewinienia dyscyplinarne.

Biorąc pod uwagę poczynione wyżej uwagi i uznając wydane w sprawie orzeczenia za odpowiadające prawu, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.



Powered by SoftProdukt