drukuj    zapisz    Powrót do listy

6192 Funkcjonariusze Policji, Policja, Komendant Policji, Oddalono skargę kasacyjną, III OSK 277/23 - Wyrok NSA z 2024-08-27, Centralna Baza Orzeczeń Naczelnego (NSA) i Wojewódzkich (WSA) Sądów Administracyjnych, Orzecznictwo NSA i WSA

III OSK 277/23 - Wyrok NSA

Data orzeczenia
2024-08-27 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2023-02-14
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Ewa Kwiecińska
Ireneusz Dukiel
Małgorzata Pocztarek /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
II SA/Bk 374/22 - Wyrok WSA w Białymstoku z 2022-11-08
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2021 poz 1882 art. 132 ust. 1-3, art. 135e ust. 1
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji.
Dz.U. 2024 poz 935 art. 106 § 3
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.)
Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) sędzia NSA Ewa Kwiecińska sędzia del. WSA Ireneusz Dukiel po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej O. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 8 listopada 2022 r. sygn. akt II SA/Bk 374/22 w sprawie ze skargi O. L. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białystoku z dnia 30 marca 2022 r. nr 4/2022 w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od O. L. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białystoku kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 8 listopada 2022 r. sygn. akt II SA/Bk 374/22 oddalił skargę O. L. (dalej zwanej skarżącą lub policjantką) na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białystoku (dalej zwanego organem drugiej instancji, organem odwoławczym lub KWP) z dnia 30 marca 2022 r. nr 4/2022, utrzymujące w mocy orzeczenie Miejskiego Komendanta Policji w B. (dalej zwanego organem pierwszej instancji lub KMP) z dnia 20 stycznia 2022 r. nr 6/2022 w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że postanowieniem z dnia 26 października 2021 r. nr 84/2021 KMP wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącej, obwiniając ją o popełnienie przewinień dyscyplinarnych polegających na naruszeniu dyscypliny służbowej w zakresie nieprawidłowego wykonania czynności służbowej poprzez niesprawowanie właściwego nadzoru nad legitymowanym i niewłaściwe obserwowanie jego zachowania, co skutkowało zaistnieniem wydarzenia nadzwyczajnego polegającego na ucieczce mężczyzny z miejsca legitymowania (1) oraz nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta poprzez użycie słowa powszechnie uznanego za nieprzyzwoite (2).

Postanowieniem z dnia 30 listopada 2021 r. nr 98/2021 KMP zmienił zarzut dyscyplinarny nr 1, ostatecznie formułując wobec skarżącej zarzuty, że:

1. będąc funkcjonariuszem Policji zobowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, w tym wykonywania czynności służbowych z należytą rzetelnością, a w szczególności do rzetelnego przeprowadzenia czynności legitymowania, nie sprostała temu obowiązkowi, ponieważ w dniu 24 października 2021 r. w czasie pełnionej służby, podczas czynności legitymowania, nierzetelnie przeprowadziła tę czynność, gdyż nie zachowując szczególnej ostrożności niewłaściwie obserwowała osobę legitymowaną, co skutkowało jej ucieczką, czym popełniła przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta w zakresie rzetelnego wykonywania czynności służbowej, tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. z 2021 r. poz. 1882 z późn. zm.) – zwanej dalej ustawą o Policji, w zw. z § 1 ust. 2 i § 3 "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowiących załącznik do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. nr 805 w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (dalej zwanych z.e.z.p.)

2. będąc funkcjonariuszem Policji zobowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, a w szczególności do przestrzenia zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, nie sprostała tym obowiązkom, gdyż w dniu 24 października 2021 r. w czasie pełnionej służby wraz z drugą funkcjonariuszką podczas pieszego pościgu za uciekającym z miejsca legitymowania użyła słowa powszechnie uznanego za nieprzyzwoite, czym popełniła przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta poprzez nieprzestrzeganie zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, tj. o czyn z art. 132 ust.1 ustawy o Policji w zw. z § 7 z.e.z.p.

Orzeczeniem z dnia 20 stycznia 2022 r. nr 6/2022 organ pierwszej instancji uznał obwinioną za winną popełnienia zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych i wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany.

Na skutek odwołania skarżącej, organ odwoławczy orzeczeniem z dnia 30 marca 2022 r. utrzymał w mocy ww. orzeczenie KMP. W toku postępowania odwoławczego KWP - w oparciu o materiał dowodowy w postaci oględzin zapisów nagrania kamery RAW oraz kamer monitoringu Dworca PKP, informacji o zdarzeniu, notatek urzędowych, kserokopii notatników służbowych i badań trzeźwości, raportu z SWO, a także protokołów z przesłuchania świadków i wyjaśnień skarżącej - ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 24 października 2021 r. skarżąca pełniła wspólnie z drugą funkcjonariuszką służbę na dworcu PKP w B. Patrolując poczekalnię ww. dworca PKP, funkcjonariuszki zauważyły mężczyznę, który nie stosował się do obowiązku zakrycia ust i nosa w związku z obowiązującymi przepisami, postanowiły zatem go wylegitymować. Czynność legitymowania podjęła skarżąca, zaś druga funkcjonariuszka udzielała asekuracji. Podczas legitymowania mężczyzna oświadczył, że nie posiada dokumentu tożsamości i podał ustnie: imię, nazwisko oraz datę urodzenia. Po wprowadzaniu podanych przez legitymowanego danych do urządzenia przenośnego oraz w związku ze stwierdzonymi rozbieżnościami skarżąca ponownie poprosiła o podanie danych osobowych. Mężczyzna ponownie podał te same dane osobowe. Mając na uwadze dalsze wątpliwości, co do tożsamości mężczyzny, skarżąca poleciła mu, aby nie wstając z krzesła wyjął wszystkie rzeczy z kieszeni i odłożył je na krzesło obok. Mężczyzna zignorował polecenie policjantki i wstał, a następnie wyjął telefon, po czym mimo wydanego przez skarżącą polecenia, nie odłożył go na krzesło, tylko podał bezpośrednio do ręki skarżącej. Skarżąca wzięła telefon w swoją prawą dłoń i schylając się odłożyła go na krzesło. W tym samym czasie mężczyzna, wykorzystując nieuwagę funkcjonariuszki, ominął ją i wybiegł na zewnątrz budynku dworca PKP. Obie policjantki rozpoczęły za nim pościg pieszy, lecz gdy straciły mężczyznę z pola widzenia, zatrzymały się zaprzestając dalszego pościgu. W tym momencie skarżąca wypowiedziała w miejscu publicznym słowo powszechnie uznane za nieprzyzwoite, co zostało zarejestrowane na nagraniu z kamery RAW. Policjantki powiadomiły o zaistniałym zdarzeniu dyżurnego, który w rejon dworca PKP i PKS skierował patrole Policji. Ponadto poinformował on o powyższym zdarzeniu KMP, który zarządził alarm dla funkcjonariuszy Komisariatu Policji III w B. i Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w B. Następnie policjantki wróciły na miejsce legitymowania zabezpieczając rzeczy ww. mężczyzny, m.in. telefon oraz plecak i oczekiwały na przyjazd funkcjonariuszy z nadzoru. Pomimo niezwłocznie podjętych czynności i zaangażowanie dodatkowych sił oraz środków policyjnych, nie zatrzymano ww. mężczyzny. Dopiero w toku dalszych intensywnych działań operacyjnych funkcjonariusze ustalili miejsce pobytu i dokonali jego zatrzymania.

W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, powołując przepisy rozdziału 10 ustawy o Policji, w którym została kompleksowo uregulowana odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji, organ odwoławczy stwierdził, że dowody zebrane w sprawie nie pozwalają na uznanie, że skarżąca nie dopuściła się zarzucanych jej naruszeń zasad etyki zawodowej. Wątpliwości KWP nie budziło też zawinienie skarżącej w zakresie obu zarzucanych jej deliktów dyscyplinarnych, ponieważ czynności służbowe realizowane przez skarżącą nie były nacechowane rzetelnością, przejawiającą się tym, aby do wydarzenia nie doszło.

Zdaniem organu drugiej instancji również zachowanie drugiej policjantki nie wykazało cech rzetelności w trakcie asekuracji, czego następstwem była ucieczka mężczyzny. Zdaniem KWP powyższe nie zwalniało jednak skarżącej z obowiązku bacznej obserwacji zachowania legitymowanego oraz egzekwowania realizowania przez niego wydawanych mu dyspozycji. Skarżąca nieprawidłowo wykonała czynności, straciła czujność, a brak należytej obserwacji osoby doprowadził do zaistnienia zdarzenia. W ocenie KWP skarżąca powinna była w sposób stanowczy wyegzekwować realizację swoich poleceń i nie zostawiać miejsca na dowolne zachowanie osoby legitymowanej. Organ odwoławczy wyjaśnił również, że ani natychmiast podjęty pościg, ani też fakt, że legitymowany okazał się osobą poszukiwaną, nie miał wpływu na ocenę zachowania skarżącej, która, jak wszyscy policjanci uczestniczący w czynności, muszą być przygotowani na rożne sytuacje. Nie kwestionując dobrego przygotowania zawodowego policjantki, KWP stwierdził, że staranność w legitymowaniu w tym przypadku zawiodła, dodając, że czynność legitymowania to zespół czynności połączony z obserwacją i nadzorem nad osobą legitymowaną. Legitymowany uciekł, bo nie był właściwie obserwowany przez skarżącą.

KWP zauważył też, że skarżąca nie miała zamiaru popełnienia zarzucanych jej czynów, niemiej doszło do tego w okolicznościach, które mogła i powinna przewidzieć przy zastosowaniu zasady ograniczonego zaufania oraz skupienia i uważnej obserwacji legitymowanego. Ponadto używanie wulgaryzmu w trakcie służby w miejscu publicznym nie mieści się w kategoriach poprawnego etycznie zachowania, wymaganego od każdego policjanta. Przepisy prawa regulujące przebieg służby nie wskazują w żadnym przypadku na fakt, by silne emocje towarzyszące służbie zwalniały z ich przestrzegania. Używanie w czasie służby słów wulgarnych przez policjantów stanowi o ich braku profesjonalizmu i negatywnie wpływa na społeczny wizerunek Policji, zatem zachowanie skarżącej niesie za sobą dużą szkodę wyrządzoną służbie w Policji, tym bardziej, że do zachowania doszło w miejscu publicznym, gdzie przebywało wiele osób,

Organ odwoławczy podkreślił nadto, że w związku z ucieczką legitymowanego został ogłoszony alarm dla funkcjonariuszy Komisariatu Policji KMP w B. Na alarm stawiło się 33 funkcjonariuszy, którzy w tym czasie realizowali inne zadania służbowe albo mieli czas wolny od służby.

Odnosząc się do zarzutów odwołania, KWP stwierdził, że w podanych okolicznościach sprawy nie można poczytać wymierzenia skarżącej kary nagany za przejaw nadmiernej represyjności ze strony przełożonego dyscyplinarnego. Odstąpienie od kary, czy też wymierzenie mniej dolegliwej kary dyscyplinarnej, pozostaje w sferze uznania przełożonego. Kara dyscyplinarna nagany została uznana za adekwatną do rangi i rodzaju popełnionych przez skarżącą czynów. KWP zauważył także, że wymierzona kara ma pośredni skutek finansowy, gdyż skutkuje obniżeniem należnej skarżącej nagrody rocznej, za rok, w którym uprawomocni się orzeczenie o ukaraniu. Oznacza ona jednak wytknięcie policjantowi niewłaściwego realizowania obowiązków służbowych i jest wyrazem dezaprobaty dla konkretnych zachowań. Kara ta faktycznie nie wywołuje bezpośrednich konsekwencji, poza tym, że przez czas jej trwania (6 miesięcy) nie mogą być ukaranemu przyznawane nagrody i wyróżnienia.

W skardze do sądu administracyjnego skarżąca zarzuciła orzeczeniu naruszenie przepisów prawa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w postaci:

­ art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 1 ust. 2 i § 3 z.e.z.p. wobec nieuprawnionego uznania, że zachowanie skarżącej w sprawie objętej postępowaniem dyscyplinarnym nie wykazuje cech rzetelności w trakcie realizowanej czynności legitymowania, podczas gdy ustalony stan faktyczny, opisujący dokładnie przebieg czynności, nie daje podstaw do uznania zaistnienia braku rzetelności po stronie funkcjonariuszki, ponieważ dostosowała ona zachowanie do panującej sytuacji, podjęte przez nią działania nosiły znamiona adekwatnych i racjonalnych, a nadto była funkcjonariuszką realizującą czynność legitymowania, a nie czynność asekuracyjną,

­ art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 7 z.e.z.p. wobec uznania, że skarżąca nie przestrzegała zasad kultury osobistej wypowiadając słowa nieprzyzwoite w miejscu publicznym, tj. "w okolicy kładki łączącej dworce PKP i PKS w B., na której znajdowało się dużo osób, co wynika z zeznań świadka", w sytuacji gdy nagrania z monitoringu dworca PKP i kamery nasobnej RAW potwierdzają jednoznacznie, że w miejscu, w którym padły słowa wulgarne, nie było innych osób, a wypowiedzenie słów, nawet wulgarnych, w obecności jedynie własnej osoby nie stanowi o łamaniu zasad kultury osobistej, nie stanowi braku profesjonalizmu i nie wpływa negatywnie na wizerunek społeczny formacji Policji, tym bardziej, że były one wynikiem dużych emocji funkcjonariuszki, a nie nacechowane jej złą wolą,

­ art. 132 ust. 1, 2 i 3 pkt 3 ustawy o Policji wobec nieuprawnionego przyjęcia, że skarżąca dopuściła się popełnienia przewinień dyscyplinarnych opisanych w zarzutach, które przeczą ustalonemu przez organ stanowi faktycznemu opisującemu dokładnie przebieg czynności, a który nie daje podstaw do uznania zaistnienia braku rzetelności po stronie funkcjonariuszki,

­ art. 134h ust. 1, 1a i 2 ustawy o Policji wobec uznania, że zastosowana wobec skarżącej kara nagany jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, w sytuacji gdy zachowanie funkcjonariuszki powinno być traktowane jako przewinienie mniejszej wagi, co winno uzasadniać orzeczenie o odstąpieniu od ukarania, tudzież jedyną ewentualną karą, jaka mogłaby znaleźć zastosowanie, powinna być kara upomnienia,

­ art. 135j ust. 5 ustawy o Policji wobec jego niezastosowania i nieodstąpienia od ukarania funkcjonariuszki w sytuacji, gdy stopień zawinienia i stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjantki oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania, będzie ona przestrzegać dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej, co jednoznacznie wynika z oceny dotychczasowego przebiegu służby i postawy funkcjonariuszki dokonanej przez organ na gruncie niniejszej sprawy.

Wobec tak postawionych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego oraz poprzedzającego go orzeczenia organu pierwszej instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Uznając skargę za nieuzasadnioną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił ją wyrokiem z 8 listopada 2022 r., podzielając ocenę zachowania skarżącej przyjętą przez organ odwoławczy.

Zdaniem Sądu I instancji skarżąca swoim postępowaniem, tj. nierzetelnym wykonywaniem czynności służbowych oraz nie przestrzegając zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej naruszyła przepisy z.e.z.p. Zdaniem Sądu, skoro doszło do ucieczki osoby legitymowanej, czynności służbowe realizowane przez skarżącą nie były nacechowane rzetelnością. Używanie zaś wulgaryzmu przez funkcjonariusza Policji, będącego w trakcie służby, w umundurowaniu służbowym, w miejscu publicznym, niezależnie od okoliczności zdarzenia, także nie może być ocenione inaczej, niż naruszenie z.e.z.p. w postaci nieprawidłowego zachowania. Sąd I instancji podzielił stanowisko organów, że przystępując do czynności służbowych, w tym przypadku legitymowania, policjant powinien przede wszystkim kierować się zasadą ograniczonego zaufania i wykazać się maksymalną czujnością, reagując przy tym na każdy przejaw niepodporządkowywania się przez legitymowanego wydawanym poleceniom. W ocenie Sądu I instancji, jak trafnie zauważyły organy Policji, z dowodów zebranych w sprawie jednoznacznie wynika, że to skarżąca zainicjowała i przeprowadzała czynność legitymowania, zatem to do skarżącej jako osoby przeprowadzającej czynność służbową, należała decyzja co do miejsca, czasu, a przede wszystkim taktyki jej przeprowadzenia, z uwzględnieniem zasady ograniczonego zaufania, gdyż policjant przystępujący do legitymowania z reguły nie posiada żadnej wiedzy o osobie, wobec której podejmuje czynności i powinien być przygotowany na wszelkie ewentualności. W sytuacji zatem, gdy doszło do ucieczki legitymowanego, to sposobu wykonania czynności nie można nazwać rzetelnym, a więc należycie wypełnionym przez policjanta, zgodnie z ciążącymi na nim obowiązkami oraz taktyką przeprowadzania tego rodzaju czynności. Sąd I instancji podzielił przy tym pogląd organów, że uwaga skarżącej musiała być podzielona pomiędzy realizację czynności stricte związanych z samym legitymowaniem oraz obserwacją zachowania osoby legitymowanej, niemniej jednak żaden z obowiązujących przepisów prawa, ani wypracowana w Policji taktyka realizacji tego rodzaju czynności nie zwalniały jej z obowiązku bacznej obserwacji zachowania legitymowanego oraz egzekwowania realizacji przez niego wydawanych mu przez nią samą dyspozycji.

W uzasadnieniu ww. wyroku Sąd I instancji wyjaśnił też, że w aktualnym stanie prawnym przewinienie dyscyplinarne może polegać zarówno na naruszeniu dyscypliny służbowej, jak i na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec skarżącej oparte zaś było na drugiej z ww. przesłanek, mających - jak podkreślił Sąd I instancji - charakter autonomiczny.

Sąd dodał, że zasady etyki zawodowej policjantów, zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 7 ustawy o Policji określane są przez Komendanta Głównego Policji i zawarte zostały w zarządzeniu nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (z.e.z.p.). Zarządzenie to zawiera ogólne dyrektywy wykonywania zawodu policjanta, które stanowią przejaw przestrzegania zasad praworządności i prowadzą do pogłębienia społecznego zaufania do Policji. Jednocześnie nie zawiera ono znamion zachowań uznawanych za przewinienia dyscyplinarne, a jedynie pewne wzorce, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną.

Sąd I instancji wyjaśnił, że zarzut dyscyplinarny postawiony skarżącej dotyczył nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 1 ust. 2 i § 3 oraz § 7 z.e.z.p. Pierwsza z tych regulacji stanowi, że "obowiązkiem policjanta jest przestrzeganie zasad etyki zawodowej", druga zaś, że "policjant powinien wykonywać czynności służbowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, rzetelnością, wykazując się odpowiedzialnością, odwagą i ofiarnością." Z kolei w myśl § 7 "policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd".

Sąd I instancji stwierdził, że dokonana przez skarżącą ocena zachowania mężczyzny była błędna, ponieważ wbrew twierdzeniom skarżącej wcale nie był on spokojny, a nerwowo rozglądał się po poczekalni i nie wykonywał wydawanych poleceń. Sąd przyjął zatem za organami Policji, że to brak uważnej analizy zachowania mężczyzny oraz brak właściwej reakcji na jego działania umożliwiły mu skuteczne oddalenie się z miejsca legitymowania. Ucieczka legitymowanego jest zatem konsekwencją zachowania skarżącej oraz jej koleżanki z patrolu, ich rutynowego podejścia do wykonywanej, podstawowej czynności policyjnej, jaką jest legitymowanie. Nadto z pisemnych wyjaśnień skarżącej złożonych w toku postępowania wynika, że jest ona świadoma tego, że policjanci w trakcie legitymowania powinni być aktywni i gotowi do przeciwdziałania atakowi, gdyby taki nastąpił, co dotyczy także ucieczki osoby legitymowanej. Skarżąca wskazała, że w świetle zasad doświadczenia życiowego oczywistym jest dla niej, że legitymowany może podjąć próbę ucieczki i z taką sytuacją musi się ona zawsze liczyć. Z powyższego zdaniem Sądu I instancji nie można jednak wywieść, że przełożeni skarżącej pozbawieni są prawa do reakcji na fakt ucieczki oraz podejmowania w stosunku do niej przedsięwzięć dyscyplinarnych z okoliczności tejże ucieczki wynikających. Osoba rzetelnie wykonująca swoje obowiązki określana jest też mianem solidnej, dokładnej, uczciwej i odpowiedzialnej. Zbiór tych wszystkich cech świadczy o rzetelności wykonywanych czynności, których nie można określić takim mianem w sytuacji, gdy doszło do ucieczki osoby legitymowanej, zwłaszcza że już w trakcie legitymowania wystąpiły trudności z weryfikacją podawanych przez legitymowanego personaliów. Sąd I instancji zaakcentował, że skarżąca nie odpowiada za to, że nie zdołała dogonić legitymowanego, a za to że w ogóle do jego ucieczki doszło, na skutek braku rzetelności w realizacji czynności służbowych. Sąd nie poddał w wątpliwość tego, że w trakcie tej czynności skarżąca nie dysponowała jeszcze wiedzą o tym, że legitymowany mężczyzna jest osobą poszukiwaną listem gończym, która to okoliczność została ustalona już w trakcie późniejszych czynności organów Policji, po ogłoszeniu przez KMP alarmu związanego z tą ucieczką. Wiedzy w tym zakresie w trakcie legitymowania skarżąca nie posiadała, a więc okoliczność ta nie może jej obciążać, fakt ten potwierdza jedynie tezę, że podczas przystępowania do tego rodzaju czynności należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania, gdyż rutynowe, a w konsekwencji nierzetelne podejście do realizacji legitymowania może skutkować zaistnieniem zdarzenia polegającego na ucieczce osoby, wobec której policjanci wykonują czynności służbowe

Używanie zaś wulgaryzmu w trakcie służby, w miejscu publicznym, abstrahując od silnych emocji, które w związku z ucieczką osoby legitymowanej z pewnością towarzyszyły skarżącej, także nie mieści się, w ocenie Sądu I instancji, w kategoriach poprawnego etycznie zachowania, wymaganego od każdego policjanta, a w szczególności będącego w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Istotą przedstawionego skarżącej zarzutu jest używanie wulgaryzmów podczas wykonywania obowiązków służbowych, a nie charakter ich odbioru przez innych policjantów. Innymi słowy, do zaistnienia niniejszego przewinienia dyscyplinarnego nie jest konieczny skutek w postaci obrazy kogokolwiek, a wystarczy sam fakt wypowiedzenia wulgarnych słów, co zostało zarejestrowane na nagraniu kamery RAW. Niezależnie od powyższego Sąd I instancji zauważył, że nagranie z kamery nasobnej RAW, będącej na wyposażeniu skarżącej wraz z innymi materiałami przesłane zostały do Sądu Rejonowego w B., gdzie zostały poddane analizie. Tak więc, wbrew twierdzeniom skargi, treść wypowiedzi skarżącej dotarła także do osób nie będących policjantami, co niewątpliwie ma wpływ na społeczny odbiór Policji jako formacji. Stanowisko zaś skarżącej, że wulgaryzmy wypowiadane przez nią nie miały na celu obrażenia kogokolwiek, tylko stanowiły wyraz emocji związanych z zaistniałym wydarzeniem, zaś sama skarżąca jest osobą kulturalna i opanowaną, w ocenie Sądu, należy uznać za przyjętą przez skarżącą linię obrony. Zdaniem Sądu, trafnie przy tym podkreślił organ odwoławczy, że przepisy prawa regulujące przebieg służby w Policji nie wskazują w żadnym przypadku, na fakt, że silne emocje towarzyszące służbie zwalniają z ich przestrzegania. Zgodnie zaś z art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, służbę w Policji może pełnić obywatel polski posiadający między innymi zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować. Jak wynika zaś z ustaleń organów poczynionych na podstawie akt osobowych, w szczególności orzeczenia komisji lekarskiej z dnia 21 lutego 2018 r., skarżąca została uznana za zdolną do służby w Policji, a więc posiadającą zdolność fizyczną i psychiczną do sprostania jej wymogom, a tym samym m.in. do panowania nad sobą w sytuacjach trudnych.

W ocenie Sądu I instancji brak jest podstaw do podważenia trafności oceny poprawności zachowania skarżącej przez pryzmat zgromadzonych w sprawie dowodów oraz poczynionych ustaleń faktycznych. Ustalenia te są bowiem logicznym następstwem oceny dowodów i znajdują w nich pełne oparcie. Nadto, w przypadku każdego z zarzucanych przewinień wskazano prawidłową podstawę prawną, tj. art. 132 ust. 1 ustawy o Policji skonkretyzowaną o odpowiedni przepis z.e.z.p. Wynika z nich jednoznacznie o co jest obwiniana skarżąca.

Odnosząc się zaś do kwestii wymierzonej kary, Sąd I instancji zauważył, że orzeczona kara nagany spełnia wymagania wynikające z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji i jest współmierna do stopnia zawinienia skarżącej, która będąc zobligowaną do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, dopuściła się zachowania sprzecznego z tymi zasadami.

Zdaniem Sądu I instancji wymiar kary uwzględnia ponadto okoliczności jakie organ powinien wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w tej sprawie, kierując się przy tym ustawowymi dyrektywami wymiaru kary. Tym samym Sąd I instancji uznał że wymierzona kara nie jest przejawem dowolności i nie może być poczytywana za nadmierną represję w stosunku do zaistniałego naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Kara nagany jest najniższą, najmniej dotkliwą z kar dyscyplinarnych, ma głównie charakter moralnego potępienia przewinienia policjanta i stanowi sformalizowaną dezaprobatę wobec przewinienia. Można ją orzec jeżeli jej zastosowanie jest wystarczające do uświadomienia funkcjonariuszowi, że prawidłowe wykonywanie czynności służbowych i przestrzeganie zasad poprawnego zachowania są powinnością funkcjonariusza, co w ocenie Sądu prawidłowo uczyniono w niniejszej sprawie.

Odnosząc się do przedstawionego na rozprawie przez pełnomocnika skarżącej wyroku Sądu Rejonowego w B. XIII Wydział Karny z dnia 26 sierpnia 2022 r., sygn. akt. XIII W [...] Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Podstawą odpowiedzialności karnej jest wyłącznie zawinione popełnienie czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia (art. 1 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks kamy - Dz. U. z 2022 r. poz. 1138 z późn. zm.). Źródła odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej są zatem odrębne i mają charakter niezależny. Przepis art. 132 ust. 4 ustawy o Policji w przypadku czynów, które stanowią przewinienia dyscyplinarne, a jednocześnie wypełniają znamiona przestępstwa, ustanawia wprost odpowiedzialność dyscyplinarną policjanta odrębną od odpowiedzialności karnej. Z tego powodu nieukaranie bądź ukaranie policjanta prawomocnym wyrokiem przez sąd nie stanowi przeszkody do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i odwrotnie. Bliskość odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej, wynikająca z ich represyjnego charakteru, nie oznacza ich tożsamości. Jednocześnie wskazano, że odrębność odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej policjanta oznacza, iż organy dyscyplinarne nie są związane wydanymi w postępowaniu karnym rozstrzygnięciami. Nawet zatem wyrok sądu uniewinniający byłego policjanta od popełnienia danego czynu, będącego zarówno przewinieniem dyscyplinarnym, nie powoduje automatycznie możliwości uchylenia się tego policjanta od nałożonej kary nagany

Sąd I instancji wyjaśnił też, że wbrew twierdzeniom skarżącej, kluczowy aspekt jej zachowania w powiązaniu z ustaleniem roli każdej z funkcjonariuszek biorących udział w tym zdarzeniu nie ma wpływu na przypisane jej przewinienie dyscyplinarne i w konsekwencji orzeczoną karę nagany. Każda bowiem z policjantek, co dowodzą akta postępowania dyscyplinarnego drugiej funkcjonariuszki biorącej udział w zdarzeniu - złożone przez organ na żądanie Sądu, została ukarana na podstawie przypisanego jej w sposób zindywidualizowany przewinienia oraz oceny zachowania każdej z nich w tym zdarzeniu przez pryzmat z.e.z.p. Rola drugiej funkcjonariuszki podczas tego zdarzenia oraz jej reakcja na zachowanie legitymującego nie została pominięta, a na podstawie orzeczenia KMP w B. z dnia 24 grudnia 2021 r. została uznana za winną naruszenia zasad etyki zawodowej poprzez nierzetelne wykonanie czynności służbowej, polegającej na asekuracji podczas legitymowania przez skarżącą, co także przyczyniło się do ucieczki legitymowanego. To jednak, że rolą drugiej funkcjonariuszki była asekuracja podczas dokonywania czynności legitymowania, nie zwalniało skarżącej z dokonywania tej czynności w sposób rzetelny, a w konsekwencji nie stanowiło przeszkody do ukarania jej za opisane wyżej przewinienia dyscyplinarne.

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania Sąd I instancji oddalił skargę.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła skarżąca, zarzucając orzeczeniu na podstawie art. 174 § 1 i 2 P.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.

1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (P.p.s.a.) w zw. z art. 132 ust. 1, 2 i 3 pkt 3 ustawy o Policji wobec niedostrzeżenia przez Sąd I instancji, iż w toku postępowania dyscyplinarnego doszło do naruszenia przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy, w szczególności wynikających z dowolnego i pozostającego w sprzeczności z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ponieważ doprowadziły one do nieuprawnionego przyjęcia, iż skarżąca dopuściła się przewinień dyscyplinarnych opisanych w orzeczeniach dyscyplinarnych,

2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135e ust 1 ustawy o Policji poprzez niewłaściwą ocenę przez Sąd I instancji uchybień przepisom postępowania, jakich dopuściły się organy administracyjne poprzez błędną ocenę materiału dowodowego polegającą na przyjęciu m.in., iż:

a) skarżąca w sposób nierzetelny przeprowadziła czynność legitymowania poprzez niezachowanie szczególnej ostrożności i niewłaściwe obserwowanie osoby legitymowanej, co skutkowało jej ucieczką (zarzut 1), albowiem w sytuacji, gdy doszło do ucieczki legitymowanego, sposób wykonania czynności nie można nazwać rzetelnym, a więc należycie wypełnionymi przez policjanta, zgodnie z ciążącymi na nim obowiązkami oraz taktyką przeprowadzania tego typu czynności, podczas gdy w świetle zgromadzonych dowodów sposób prowadzenia czynności przez skarżącą nie dawał podstaw do uznania go za nieprawidłowy lub nieadekwatny do sytuacji,

b) używanie wulgaryzmu w trakcie służby, w miejscu publicznym, abstrahując od silnych emocji, które w związku z ucieczką osoby legitymowanej z pewnością towarzyszyły skarżącej, także nie mieści się w kategoriach poprawnego etycznie zachowania, wymaganego od każdego policjanta, a w szczególności będącego w trakcie wykonywania obowiązków służbowych (zarzut nr 2), co pozostaje w oderwaniu od przebiegu i kontekstu całej sytuacji, w szczególności tego, iż skarżąca wypowiedziała słowa wulgarne w miejscu, w którym nie były obecne inne osoby, a nadto pozostaje w sprzeczności z treścią rozstrzygnięcia zawartego w prawomocnym wyroku Sądu Rejonowego w B. z dnia 26 sierpnia 2022 r. wydanego w sprawie XIII W [...], który uniewinnił skarżącą od zarzutu, że w okolicznościach objętych przewinieniem dyscyplinarnym w trakcie przeprowadzonej interwencji użyła słów nieprzyzwoitych w miejsce publicznym, co dowodzi niezłamania przez nią zasad kultury osobistej oraz nie stanowi braku profesjonalizmu.

3. art. 106 § 3 P.p.s.a. wobec przeprowadzenia przez sąd I instancji uzupełniającego dowodu z akt postępowania dyscyplinarnego przeprowadzonego wobec drugiej funkcjonariuszki z przekroczeniem przesłanek warunkujących jego dopuszczalność, które może mieć miejsce wyjątkowo i gdy jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, pomimo, iż charakter tego dowodu z akt (który winien był zostać przeprowadzony w toku postępowania dyscyplinarnego skarżącej), wpływający na ustalenia stanu faktycznego co do podziału zadań i roli każdej z funkcjonariuszek biorących udział w zdarzeniu, a następnie na kwestię odpowiedzialności skarżącej, rażąco narusza prawo skarżącej do obrony i instancyjnej kontroli orzeczenia, ponieważ skarżąca miała możliwość zapoznania się z nowymi dowodami po raz pierwszy dopiero w toku postępowaniu przed Sądem I instancji

Wskazując na ww. zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz orzeczeń organów Policji obydwu instancji, a także o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm prawem przepisanych. Jednocześnie skarżąca oświadczyła, że zrzeka się rozprawy.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca przedstawiła argumentację, mającą na celu wykazanie zasadności podniesionych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną KWP wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie na rzecz organu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2024 r. poz. 935 z późn. zm.) - zwanej dalej: P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę przesłanki uzasadniające nieważność postępowania wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. oraz przesłanki uzasadniające odrzucenie skargi bądź umorzenie postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, stosownie do treści art. 189 P.p.s.a. Żadna z powyższych przesłanek w tej sprawie nie zaistniała, z tego też względu przy rozpoznaniu sprawy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten, w odróżnieniu od wojewódzkiego sądu administracyjnego, nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej.

Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. I tak przepis art. 174 pkt 1 P.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie: dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący kasacyjnie powinien nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Jednocześnie podkreślić należy, że w sytuacji, gdy strona wnosząca skargę kasacyjną zarzuca wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero wówczas, gdy zostanie przesądzone, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd I instancji za podstawę orzekania jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do oceny zasadności zarzutów prawa materialnego.

Przechodząc do oceny zarzutów skargi kasacyjnej, ograniczających się faktycznie do naruszenia przepisów postępowania, należy stwierdzić, że zupełnie niezasadny okazał się pierwszy zarzut tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 132 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji wobec niedostrzeżenia przez Sąd I instancji, iż w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego doszło do naruszenia przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy, w szczególności wynikających z dowolnego i pozostającego w sprzeczności z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ponieważ doprowadziły one do nieuprawnionego przyjęcia, że skarżąca dopuściła się przewinień dyscyplinarnych opisanych w orzeczeniach dyscyplinarnych. Po pierwsze, Sąd I instancji nie zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., stąd też nie mógł naruszyć tego przepisu. Nadto, w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest jednolity pogląd, że przepisy art. 145 § 1 pkt 1 i art. 151 P.p.s.a. (na podstawie którego Sąd I instancji wydał wyrok oddalający skargę) są tzw. przepisami wynikowymi, regulują sposób rozstrzygnięcia i bez stwierdzenia naruszenia innych przepisów w stopniu mającym wpływ na wynik postępowania, zarzuty te nie są trafne (por. wyrok NSA z 11 marca 2015 r. sygn. akt I OSK 2383/14, LEX nr 1666121, wyrok NSA z 4 marca 2015 r. sygn. akt II GSK 78/14, LEX nr 1677528, wyrok NSA z 30 czerwca 2015 r. sygn. akt II FSK 1442/13, LEX nr 1783566, wyrok NSA z 30 czerwca 2015 r. sygn. akt II FSK 1443/13, LEX nr 1774171). Art. 145 § 1 pkt 1 lit c P.p.s.a. stanowi, że Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy zatem zauważyć, że art. 145 § 1 pkt 1 lit c P.p.s.a., który reguluje sposób rozstrzygnięcia sprawy, nie mógł stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż błąd w postaci uwzględnienia lub oddalenia skargi przez Sąd I instancji, jest następstwem uchybienia innym przepisom procedury sądowoadministracyjnej, stosowanym w fazie wcześniejszej niż etap orzekania, tj. w fazie kontroli zaskarżonego aktu. Podstawą skargi kasacyjnej wymienioną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. mogą być jedynie przepisy regulujące proces dochodzenia do rozstrzygnięcia, a nie przepis określający samo rozstrzygnięcie (por. H. Knysiak-Molczyk Skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Warszawa 2009, s. 240 i powołane tam orzecznictwo). Należy dodać, że do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. mogłoby dojść jedynie wyjątkowo, gdyby sąd nadał orzeczeniu inną formułę niż przewidziana w powołanym przepisie. W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie miała jednak miejsca.

Stwierdzić też należy, że art. 132 ust. 1 - 3 ustawy o Policji nie ma charakteru procesowego, a zatem zarzut na nim oparty nie mógł zostać postawiony w ramach drugiej podstawy kasacyjnej. Art. 132 ust. 1 ustawy o Policji określa, na czym może polegać przewinienie dyscyplinarne, stanowiąc, że "Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej." W przepisach art. 132 ust. 2 i 3 ustawy o Policji określono natomiast czym jest naruszenie dyscypliny służbowej, wskazując jednocześnie przykłady czynów stanowiących takie naruszenie. Przepis ten ma charakter materialny, a nie procesowy, a "nie można utożsamić zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, czy posługiwać się nimi zamiennie, bowiem dotyczą one odmiennych pojęć prawnych i dotyczą różnych instytucji prawa. Dlatego też w art. 174 P.p.s.a. przewidziano dwie podstawy kasacyjne" (zob. wyrok NSA z 26 lutego 2020 r. sygn. akt I OSK 632/19, LEX nr 3015141). Ponadto, Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku, ani prawa domniemywania i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi więc być precyzyjne, gdyż z uwagi na związanie sądu kasacyjnego granicami skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone (zob. wyrok NSA z 12 lipca 2023 r. sygn. akt I OSK 1434/22, LEX nr 3593372). "Do Naczelnego Sądu Administracyjnego nie należy jednak wyciąganie z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej przytoczonych tam zarzutów i wiązanie ich z powołanymi tam przepisami w celu uzupełnienia przytoczonej w petitum skargi kasacyjnej podstawy kasacyjnej" (wyrok NSA z 11 kwietnia 2023 r. sygn. akt III OSK 2082/21, LEX nr 3562984, wyrok NSA z 26 lipca 2023 r. sygn. akt III OSK 2708/21 – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: www.nsa.orzeczenia.gov.pl).

Już więc tylko na marginesie należy zauważyć, w odniesieniu do pierwszego zarzutu, że ewentualne niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 1 - 3 ustawy o Policji (jako przepisu materialnego) wymagałoby zakwestionowania ustaleń faktycznych przyjętych przez organ i zaakceptowanych przez Sąd I instancji, a takich zarzutów skarga kasacyjna nie zawiera. Jak podnosi się bowiem w orzecznictwie "zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego również jako następstwo ich błędnej wykładni, może być konsekwencją wcześniejszych błędnych ustaleń w zakresie stanu faktycznego, jednakże dla skuteczności tak skonstruowanego zarzutu naruszenia prawa materialnego konieczne jest wcześniejsze skuteczne zakwestionowanie ocen i ustaleń w zakresie stanu faktycznego, tj. przez podniesienie skutecznego zarzutu w ramach drugiej podstawy kasacyjnej (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.)" – zob. wyrok NSA z 6 kwietnia 2023 r. III OSK 2952/21, LEX nr 3567666.

Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135e ust. 1 ustawy o Policji również uznać należy za niezasadny. Przepis art. 135e ust. 1 ustawy o Policji stanowi, że "Rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. W szczególności przesłuchuje świadków, obwinionego i pokrzywdzonego, przeprowadza oględziny, konfrontacje, okazania oraz dokonuje odtworzenia przebiegu stanowiących przedmiot rozpoznania zdarzeń lub ich fragmentów. Z czynności tych sporządza protokoły. Rzecznik dyscyplinarny może także zlecić przeprowadzenie odpowiednich badań." Powołany przepis określa zatem obowiązki rzecznika dyscyplinarnego w toku postępowania w zakresie dokonania czynności dowodowych niezbędnych do wyjaśnienia sprawy.

Formułując ww. zarzut skarżąca kasacyjnie zarzuciła Sądowi I instancji, że dokonał niewłaściwej oceny uchybień przepisom postępowania, jakich dopuściły się organy Policji poprzez błędną ocenę materiału dowodowego, co z kolei doprowadziło do nieprawidłowego przyjęcia, że skarżąca dopuściła się zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych. Uzasadnienie tego zarzutu sprowadza się jednak wyłącznie do polemiki z dokonaną przez organy Policji oraz Sąd I instancji oceną zachowania skarżącej, ustalonego na podstawie zebranego materiału dowodowego, którego skarżąca nie kwestionowała, bez wykazania, który przepis bądź przepisy zostały naruszone przez Sąd I instancji. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny również i ten zarzut uznał za niezasadny.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 106 § 3 P.p.s.a. w zakresie przeprowadzonego dowodu z akt postępowania dyscyplinarnego drugiej funkcjonariuszki, co wpłynęło na ustalenia stanu faktycznego co do podziału zadań i roli każdej z funkcjonariuszek biorących udział w zdarzeniu, a następnie na kwestię odpowiedzialności skarżącej, wyjaśnić należy, że podział zadań funkcjonariuszek w trakcie zdarzenia został ustalony już przez organy Policji orzekające w sprawie. Tak ustalonego przez organy Policji podziału zadań skarżąca bynajmniej nie kwestionowała, nie zgadzała się natomiast z przypisanym jej stopniem zawinienia w trakcie zdarzenia. Jednocześnie podnieść należy, że skarżąca nie wykazała w jaki sposób przeprowadzony przez Sąd na rozprawie dowód z akt postępowania dyscyplinarnego drugiej funkcjonariuszki wpłynął na prawo skarżącej do obrony, jak również do instancyjnej kontroli orzeczenia, skoro podział zadań w trakcie zdarzenia został jednoznacznie określony już wcześniej w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko skarżącej.

Nadto w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku Sąd I instancji dał wyraz swojej argumentacji odnosząc się do istoty sprawy i zgromadzonego przez organy Policji materiału dowodowego. Uchybienie przez sąd przepisom regulującym postępowanie organów administracji publicznej ma charakter pośredni i wynikać może jedynie z uchybienia przez Sąd I instancji przepisom P.p.s.a. Oznacza to, że procedując wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej, lecz kontroluje, czy postępowanie organów odpowiadało tym przepisom. W konsekwencji, zarzucając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego skarżący kasacyjnie powinien powiązać je z naruszeniem przez Sąd I instancji odpowiednich przepisów postępowania sądowoadministracyjnego – czego w niniejszej skardze kasacyjnej nie uczynił.

Zaznaczyć należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie przepisów postępowania administracyjnego w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego, nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, o których mowa art. 174 pkt 2 P.p.s.a., gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 P.p.s.a. jest orzeczenie sądu (por. wyrok NSA z 31 marca 2013 r. sygn. akt II FSK 925/10; wyrok NSA z 13 listopada 2012 r. sygn. akt I OSK 2088/12; wyrok NSA z 20 stycznia 2012 r. sygn. akt I OSK 970/11; wyrok NSA z 14 lutego 2013 r. sygn. akt II OSK 2535/12; wyrok NSA z 8 stycznia 2015 r. sygn. akt II GSK 2620/14; wyrok NSA z 10 marca 2016 r. sygn. akt II OSK 1725/14).

Przypomnieć trzeba, że stosownie do treści art. 174 pkt 2 P.p.s.a., aby zarzut naruszenia przepisów postępowania powodował skuteczność skargi kasacyjnej, należy w niej wykazać, że wskazane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tymczasem zarzuty skargi kasacyjnej sprowadzają się do odmiennej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego niż dokonały tego organy Policji i Sąd I instancji oraz do polemiki z argumentami zawartymi w orzeczeniach ww. organów i Sądu.

Z tych też przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną, natomiast o kosztach postępowania orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.



Powered by SoftProdukt